26-12-2007 10:44

Savage Worlds Explorer's Edition

Autor: Enc
Redakcja: Tomasz 'kaduceusz' Pudło

Savage Worlds Explorer's Edition Nigdy nie byłem fanem Deadlands. Swoje podręczniki do tej gry, wygrane przypadkowo na jednym z konwentów, sprzedałem już po kilku godzinach. Denerwowała mnie mechanika wymagająca kart, kości, sztonów, sporej ilości miejsca i graczy, którzy byliby chętni do opanowania wszystkich zasad. A tych ostatnich było moim zdaniem niemało. W rezultacie zignorowałem informację na temat wydania Savage Worlds, mechaniki uniwersalnej stworzonej przez Pinnacle Entertainment Group jako podstawę dla nowych Deadlandów (ale i kilku innych gier).

Z systemem zetknąłem się mniej więcej rok temu, za sprawą widocznej tu i ówdzie na forach agitacji zapalonych fanów tej gry. Mój początkowy sceptycyzm stopniowo ustąpił miejsca zaciekawieniu – SW miał być systemem szybkim, przeznaczonym do wykorzystania na filmowych sesjach. W dodatku wykorzystywał figurki, co było dla mnie wystarczająco mocną rekomendacją. Z czasem, gdy skrócona wersja zasad - Savage Worlds: Explorer's Edition (poniżej nazywana w skrócie SWEXem) ujrzała światło dzienne, wiedziałem, że zanim polskim zwyczajem powieszę na nim psy, muszę go najpierw przeczytać. Szczęśliwie dla mnie, nie musiałem czekać zbyt długo – podręcznik dotarł do mnie wkrótce po premierze. Więcej - Savage Worlds okazał się systemem na tyle dobrym, by wieszanie psów nie wchodziło w grę.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę


Co to jest?

Savage Worlds: Explorer's Edition jest dzieckiem Shane'a Hensley'a, w Polsce kojarzonego przede wszystkim z Deadlands, za granicą znanego także jako autor sporej liczby podręczników i settingów - począwszy od superbohaterskiego Necessary Evil, przez pirackie 50 Fathoms, kończąc na utrzymanym w konwencji fantasy Evernight. Shane reklamuje SWEXa jako grę szybką i lekką, o łatwej do opanowania mechanice, nadającą się idealnie do dowolnego świata – o ile jest w nim dość miejsca dla bohaterów w kinowym znaczeniu tego słowa. Zasady stawiają bowiem na akcję - pościgi i ucieczki, wielkie bitwy i szybkie pojedynki. Walka rozpisana jest w ujęciu mocno taktycznym. Figurki, choć nie są niezbędne, w wielkim stopniu ułatwiają kontrolowanie potyczek i przyspieszają ich przebieg.


Jak to wygląda?

Format B5, miękka okładka, w środku kreda i pełny kolor. Wszystko klejone, ale solidnie – po trzech miesiącach wożenia SWEXa w plecaku jedynym uszkodzeniem okazało się być lekkie zagięcie okładki. Strony trzymają się grzbietu, nic nie odpada, ani się nie rozsypuje. Podręcznik ubarwiają ilustracje - wszystkie dobrej lub wręcz znakomitej jakości, wzięte bezpośrednio z settingów PEG'a. Zdecydowanie zachęcają do zapoznania się z treścią. Wisienką na torcie jest czytelny skład i tło (kremowo-żółte, sugerujące coś na kształt starego papieru) – dzięki nim lektura podręcznika jest czystą przyjemnością.

Objętość 160 stron nie zapowiada wielkiego arcydzieła, lecz, ku mojemu zaskoczeniu, okazało się, iż system nie musi składać się z kilku kilkusetstronicowych podręczników, by mieć prawo określać się mianem uniwersalnego. Całość wydawca wycenił na 10$, co na pierwszy rzut oka wydaje się być odpowiednią ceną za tego typu produkt. Podsumowując – wydaje mi się, że każdy, kto po raz pierwszy weźmie SWEXa do ręki, prędzej go kupi, niż odłoży z powrotem na półkę.


Zajrzyjmy do środka

Mechanika Savage Worlds jest oparta na banalnym założeniu. Rzuć odpowiednią kostką (od k4 do k12, zależnie od wysokości atrybutu, czy też umiejętności), uwzględnij modyfikatory i porównaj wynik z poziomem trudności (zwykle wynoszącym 4). W przypadku wyrzucenia maksymalnej ilości oczek dla danej kostki możesz rzucić jeszcze raz i zsumować wynik (czyli wyrzucenie „8” na k8 pozwala na przerzut – otrzymanie za drugim razem „7” oznacza, że wynik testu jest równy „15”). Jeśli osiągniesz rezultat równy lub wyższy od PT, test kończy się sukcesem. Każde cztery punkty powyżej poziomu trudności oznaczają tzw. podbicie. Dzięki niemu bohater może zadać większe obrażenia, skrócić czas przeprowadzania czynności lub osiągnąć inne korzyści. W porównaniu z mechaniką Deadlands, wymagającą posiadania kilku sztuk każdego rodzaju kości, jest to znaczne uproszczenie, przyspieszające wykonywanie testów, a tym samym samą rozgrywkę.

Spis treści

Podręcznik do SWEXa składa się z siedmiu rozdziałów, uzupełnionych przez wstęp i dodatek w postaci krótkiej przygody. Są to kolejno:
Rozdział 1: Tworzenie bohatera – omawiający wszelkie aspekty kreacji bohaterów, od określania wartości atrybutów, przez opis umiejętności, zalet i wad, na zdobywaniu doświadczenia i rozwoju postaci kończąc.
Rozdział 2: Sprzęt – poruszający kwestię ogólnie pojętego ekwipunku, od noża poczynając, na pistolecie laserowym kończąc.
Rozdział 3: Zasady gry – zawiera wszelkie reguły niezbędne do prowadzenia gry (uwzględniając walkę), w tym zasady dotyczące figurek i prowadzenia potyczek z ich użyciem.
Rozdział 4: Mistyczne tła – zajmujący się rozmaitymi zdolnościami nadnaturalnymi, jakie można umieścić w prowadzonym settingu. Są to magia, psionika, cuda oraz supermoce.
Rozdział 5: Zasady sytuacyjne – to uzupełnienie rozdziału trzeciego; porusza się tu rozmaite kwestie, które wymagają bezstronności (a tym samym – użycia kostek). Omówiono rozmaite sytuacje – w tym pościgi oraz określanie obrażeń powodowanych przez zimno, gorąco, upadek, trucizny, choroby (oraz z innych powodów).
Rozdział 6: Prowadzenie gry – jest swoistym podsumowaniem całego podręcznika z punktu widzenia prowadzącego, zarówno w kwestiach mechaniki gry, jak i warstwy fabularnej. Znaleźć tu można porady dotyczące budowania drużyny, tworzenia postaci tła, jak również opracowywania przygód i tworzenia własnych settingów. Wreszcie:
Rozdział 7: Potwory i szumowiny – to nic innego, jak bestiariusz Savage Worlds. Kilka dziesiątek stworzeń i archetypów przeciwników graczy stanowi dość dobrą podstawę dla większości gier, choć na dłuższą metę z pewnością nie okażą się wystarczające.

Sam sposób testowania określa, ile czasu zajmie wykonanie pojedynczego testu, nie mówi nam jednak zbyt wiele na temat samej gry. SWEX przyjmuje typowy dla większości gier fabularnych schemat opisu postaci i stworzeń. Opiera się on na wykorzystaniu atrybutów i umiejętności, zalet i wad oraz kilku współczynników dodatkowych.

Tworzenie bohatera jest pozbawione elementu losowego. Gracz otrzymuje pewne pule punktów, do rozdania na poszczególne elementy charakterystyki jego postaci. Wybór wad umożliwia oczywiście zwiększenie kilku dodatkowych cech. Proces kreacji bohatera jest bardzo prosty, daje jednak dość spore możliwości, które miłośnicy powergamingu bez wątpienia będą w stanie wykorzystać w celu stworzenia zręcznego szermierza, celnego snajpera lub sprytnego maga.

Mechanika SWEX, choć na pierwszy rzut oka bardzo prosta, przy bliższym poznaniu okazuje się być całkiem rozbudowana. Dotyczy to zwłaszcza opcji dostępnych podczas walki, dzięki czemu potyczka rzadko kiedy będzie opierać się na wykorzystaniu jednej, sprawdzonej taktyki. Odpowiednie wykorzystanie terenu, przeprowadzenie agresywnego ataku, a nawet przyklęknięcie przed oddaniem strzału mogą dać bohaterowi wystarczającą przewagę do wygrania starcia. Zasad jest sporo, a ich opanowanie z pewnością wymaga przeprowadzenia kilku testowych walk, są jednak na tyle intuicyjne, iż po rozegraniu pierwszych sesji grupa będzie zaglądać do podręcznika jedynie w wyjątkowych okolicznościach.

Walka a postacie tła

Autorzy SWEXa umieścili w podręczniku bardzo ciekawą zasadę, która znacznie ułatwia Mistrzowi Gry prowadzenie walk. W sytuacji, gdy bohaterowie są wspierani przez postacie tła, kontrolę nad tymi ostatnimi powinni objąć gracze. Zapobiega to sytuacji, gdy prowadzący, zmuszony do planowania akcji przeciwników drużyny, zapomina o tych, którzy ją wspierają.

Savage Worlds, prócz garści opcji taktycznych i specjalnych reguł związanych z okolicznościami wpływającymi na przebieg walki, daje grającym kilka smakowitych narzędzi uatrakcyjniających rozgrywkę. Pierwszą są karty. W każdej rundzie walki grający wyciągają po jednej karcie z talii i działają w zależności od wartości wylosowanego atutu. Oczywiście, wylosowanie jockera daje graczowi sporą przewagę – premię do testów i możliwość działania w dowolnym momencie rundy! W celu ograniczenia władzy kostek nad przebiegiem sesji każdy z graczy (oraz MG) otrzymuje kilka sztonów – żetonów, które można wydać w celu powtórzenia testu, zniwelowania właśnie otrzymanych obrażeń lub otrząśnięcia się z odniesionych wcześniej ran. Sztony na pozór wydają się jedynie skromnym dodatkiem, jednak w praktyce nieraz uratują tyłek postaci, walczącej z twardym i trudnym do pokonania przeciwnikiem.

"Dzikie karty"

Miano to określa bohaterów graczy oraz te spośród postaci tła, które mają pełnić w przygodzie istotną rolę. "Dzikie karty" wykonują każdy test z dodatkową k6, a następnie wybierają wyższą z uzyskanych wartości, co potencjalnie zwiększa szansę sukcesu zwłaszcza przy prostych testach. Mogą także otrzymać więcej ran zanim stracą przytomność i mają pewną liczbę sztonów do wykorzystania.

System zadawania obrażeń jest niezwykle prosty – przeciętna istota pada nieprzytomna po otrzymaniu pojedynczej rany, bohaterowie są w stanie wytrzymać trzy (przy czwartej padają nieprzytomni). To, czy trafienie zada jedną (lub więcej) ran określa się przy pomocy pojedynczego testu. Gracz bierze jedną lub więcej kości, sumuje uzyskane wyniki (zmodyfikowane w zależności od manewrów, czy też pancerza chroniącego ciało wroga) z poziomem odpowiedniego współczynnika i na tej podstawie określa, czy atak nie wywoła żadnego efektu, ogłuszy przeciwnika, czy też zada jakieś wymierne obrażenia.


Podsumowanie

SWEX nie aspiruje do miana gry w pełni uniwersalnej. Projektowano go z myślą o grach zawierających dużą dawkę akcji, gdzie bohaterom często zdarza się działać instynktownie, bez szczegółowego planowania swoich działań. To idealna gra dla miłośników Indiany Jonesa, Szklanych Pułapek, filmów z serii 007, czy też komiksów opowiadających o superbohaterach – jednym słowem kina, książek i komiksów przygodowych i fantastycznych, naładowanych efektami specjalnymi, pościgami i walką. Miłośnicy spokojniejszej gry, opierającej się na śledztwach, intrygach, czy też interakcjach społecznych mogą również sięgnąć po tą grę – powinni jednak mieć świadomość, że Savage Worlds nie da im narzędzi mechanicznych, które mogłyby wspierać taki typ rozgrywki.

Dziękujemy wydawnictwu Pinnacle Entertainment Group za udostępnienie podręcznika do recenzji.
9.0
Ocena recenzenta
8.21
Ocena użytkowników
Średnia z 14 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 14

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Savage Worlds: Explorer's Edition
Linia wydawnicza: Savage Worlds
Autorzy: Shane Hensley, Paul Wade-Williams, Simon Lucas, Joseph Unger, Dave Blewer, Clint Black, Robin Elliot, Piotr Koryś
Okładka: Cheyenne Wright
Ilustracje: Cheyenne Wright, Ron Spencer, Brian Snoddy, Todd Lockwood, Max Humber, Pawel Klopotowski, Chris Waller, Storn, Gil Fornosa, Talisman Studios, Daniel Rudnicki, Slawomir Maniak, Chris Malidore, Leanne Buckley, Julie Dilon, Nicole Cardiff, Vincent Hie, Christophe Swal, Satya Hody, Niklas Brandt, Aaron Acevedo, Chris Griffin, John Worsley, Mike Hamlett, Dan Howard, Joe Slucher
Wydawca: Pinnacle Entertainment Group
Miejsce wydania: USA
Data wydania: 2007
Liczba stron: 160
ISBN-10: 0-9792455-6-7
Oprawa: miękka
Wymiary: 16,5 x 23 cm
Cena: 10$ / 40zł




Słowa kluczowe:

Andrzej Stoj, savage worlds, SWEX

Powiązane artykuły:

» Savage Worlds: Explorer’s Edition (recenzja - Drachu)
» The Path of Kane (recenzja - AdamWaskiewicz)
» Evernight: Smocza szczodrość
» Brawurowe bitwy
» Nemezis: Eclipse (recenzja - Morel)

Powiązane noty:

» Savage Worlds Polska Edycja Limitowana
» Savage Worlds Edycja Polska
» Savage Worlds - jazda próbna
» Deadlands: Reloaded
» Interface Zero

Powiązane wieści:

» Nemezis - wersja anglojęzyczna!
» The Path of Kane - recenzja
» Deadlands: Przygoda i prezentacja
» Strona Gramela na chorobowym
» Dostępny czwarty numer Savage Isidera


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

Ocena:
0
(+1) [troll]
:)

Ciesze sie, ze sie podoba :)

A, SW daje narzedzia do sledztw, ma tez narzedzia do rozgrywek socjalnych, przewaznie jako Setting rule - dobrze tez o tym napisal Wiggy w jednym z jego artykulow.
26-12-2007 11:42
~GunarDAN

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Od dawna jestem wielkim fanem SW. Z pozoru gra wygląda na prostą (wręcz prymitywną) grę fabularną, ale to tylko pozory. Gra daje niesamowitą frajdę w prowadzeniu, jest prosta, dynamiczna i niesamowicie elastyczna. To prawda, że za jej pomocą nie zagramy we wszystko co nam dusza zapragnie, ale w odróżnieniu od tych rozdmuchanych uniwersalnych systemów (vide HERO) w SW odnajdzie się każdy laik. To jedna z niewielu gier, gdzie postać gracza jest Bohaterem z krwi i kości. Bardzo polecam!

Wciąż żywię nadzieje, że system kiedyś wyjdzie po polsku.
26-12-2007 12:05
markol
Ocena:
+1
(+1) [troll]
A kiedy w PL?

Można mieć marzenia co nie :)
26-12-2007 12:11
Dhaerow
Uniwersalność Savage Worlds
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Savage spokojnie nadaje się do zagrania w dowolnym settingu (widzieliście zasady sieci do cyberpunka w s-f toolkicie? :)) Udźwignie i fantasy i horror i sf.

Jasne nie zrobi się z niego gry do życia w świecie, ani wyprofilowanego systemu jak Ars Magica, czy czy takie L5K, ale jak komuś zależy na fajnej fabule osadzonej w konkretnym świecie (albo nawet i bez świata) to SW wystarczy w 100%.

Trochę popolemizuje z autorem odnośnie śledztwa, bo Savage dobrze sobie z nimi radzi. Większość savage'owych settingów ma konwencje wymagającą prowadzenia śledztwa jak Deadlands, Rippers, czy Kane.

Interakcje może nie są rozbudowane jak w takim Burning Wheelu, ale w końcu gra ma być fast furious & fun, więc nie może się tak rozdrabniać na szczegóły. Faktem jest że testy społecznie wymagają trochę innego podejścia niż klasyczne systemy z versus testem co może z początku stanowić problem nim się człowiek przestawi.

Polecam system wszystkim erpegowcom którzy nie mają cierpliwości do rozbudowanych mechanik i nade wszystko cenią sobie ciekawe fabuły oraz fajne filmowe sceny.

Get Savage!
26-12-2007 12:16
Ocena:
0
(+1) [troll]
Kane troszke mniej, tam jednak masz mocny nacisk na konwencje opowiadan Howarda, gdzie to sledztwo jest minimalne. Ale Rippersi, ze swoimi generatorami, to juz inna bajka.

Markol - :) Ludzi w wydawnictwie Pinnacle Polska juz ma, wsrod autorow SW takze... wiec kto wie... ;)
26-12-2007 12:21
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Dhaerow i Ramel: Dzięki za zainteresowanie mnie SW. Na tą chwilę mechanika Savage'ów > mechanika d20, więc na pewno warto było się z nią zapoznać. Testy praktyczne mam nadzieję przeprowadzić już "na dniach". :)

@Dhaerow: Mechanika SW ogólnie jest dość prosta, więc faktycznie, zasad dotyczących interakcji i ułatwiających prowadzenie śledztwa może nie potrzebować. Jednak, jak sam zauważyłeś, przeznaczona jest do gry furious & fast, więc śledztwa (w spokojnym wydaniu "Sokoła maltańskiego", a nie sensacyjnym "Lethal weapon") będą możliwe, lecz niekoniecznie równie fajne, jak na innych mechanikach (strzelam, że na Basicu Chaosium grałoby się je lepiej). SW zbyt mocno zachęcają do akcji, by bohaterowie w każdej sytuacji woleli rozmawiać z NPCami. ;)
26-12-2007 13:07
markol
Ocena:
0
(+1) [troll]
@ Ramel wiem że SW i DL maja teraz najlepszy czas do wydania, niż kiedykolwiek. Popularność systemy zwiększa sie w Polsce cały czas. Jak by sie przeforsowało DL i by sie spodobały a myślę że na pewno bo większość ludzi że od DL odrzuciła ich stara mechanika (sam pamiętam jak ziewałem przy 3 turze walki), to można by pomyśleć też o reszcie systemów wtym świetnych Rippersów.

A właściwie Ramel myślałeś o wydaniu SW w PL?
26-12-2007 13:49
Ocena:
0
(+1) [troll]
Hm... Markol... powiem tak. Kiedys stanowczo mowilem, ze to nie jest dobry pomysl. Teraz mysle troche inaczej. Ale boje sie D&D4 i nWoDu - te dwa systemy sa bardziej popularne jak na razie.
26-12-2007 14:13
markol
Ocena:
0
(+1) [troll]
Tak samo można powiedzieć o L5K, które wyjdą w PL. DD4e wyjdzie w pl nie tak szybko. L5K to system dość niszowy dola określonej grupy odbiorców, nie każdy lubi orient. Największym konkurentem bedzie nWoD a to z racji nie podobnego typu rozgrywki a marki jaka jest sam w sobie. Warhammer 2e wyciszył sie, teraz.

Powiem tak jeśli SW wydany był by, po dość niskiej cenie + promocja na ploterze wystarczy + nowe DL, myślę że był by to strzał w dziesiątkę.

No może przesadzam ale wypadało by tez zrobić badanie rynku w postaci ankiety na forum.
26-12-2007 14:36
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Forum to jedynie skromny wycinek rynku RPG w Polsce. Nie jest reprezentatywne w żaden sposób.

A wydanie SW ma jakiś sens tylko w kontekście wydania równolegle np. Deadlands. Bo Polacy lecą na klimat, a nie na uniwersalną mechanikę - tak mi się wydaje. Sam w dużej mierze zwracam uwagę na setting zostawiając mechanikę gdzieś na drugim planie... to błędne myślenie, ale popularne.

A L5K będzie komercyjną klapą - nie ma się co wiele spodziewać. Duże koszty i spore ryzyko inwestycyjne przy martwym w zasadzie systemie.
26-12-2007 15:15
iron_master
Bardzo fajna recenzja
Ocena:
0
(+1) [troll]
Świetna robota Encu :-) Idealnie komponuje się z tą by Drachu. No i jest dobra, bo podziela moją opinię o SWEX ;-P

Oby więcej takowych.
26-12-2007 18:01
kaduceusz
Ocena:
0
(+1) [troll]
@iron
Z przyjemnością podzielimy jeszcze jakąś Twoją opinię ;o)
26-12-2007 18:56
~Adam Waśkiewicz

Użytkownik niezarejestrowany
A'propos wydania
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jedna kwestia - kto miałby wydać polską edycję SW? Ani Portal ani ISA na pewno nie będą zainteresowani. Jacyś inni chętni?
27-12-2007 11:01
Kto miałby wydać:
Ocena:
0
(+1) [troll]
CC raczej nie, bo w przyszłym roku będzie zajęte Klanarchią, Imperium przestawiło się na planszówki, Galakta inwestuje w Midnight, więc wątpię, by w najbliżym czasie czymś zaskoczyła (a nawet jeśli, to raczej skoncentróje sie na RPG-ach od FFG).

Krótko mówiąc - z obecnie działających wydawnictw żadne. Co jednak nic nie znaczy, bo może znów niespodziewanie pojawi się jakiś nowy gracz. Ostatnimi czasy zaskoczyły nas aż trzy nowe firmy.

Niemniej, wątpię, aby w następnym roku pojawił się jakiś inny erpeg poza tymi, które były już zapowidane. Póxniej raczej też nie - nasz rynek będzie wystarczająco nasycony.
27-12-2007 12:17
~MrocznyPomiot

Użytkownik niezarejestrowany
...
Ocena:
0
(+1) [troll]
Słyszałem, że jeest jakiś podręcznik zgrittcający trochę zasady, mam pytanie co to za podręcznik?
29-01-2008 19:49
Ocena:
0
(+1) [troll]
Propozycje leciutkiego zgrittowania sa afair juz w podreczniku glownym, a jeszcze jest horror toolkit, z zasadami Sanity i mroczna magia.
06-02-2008 11:15
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Hm, a jak nabyć? Już w drugiej recenzji czytam "cena: 50zł". A gdzie dostanę podręcznik za Polską walutę? Bo sprowadzanie z USA wydaje mi się rzeczą kłopotliwą..
10-03-2008 20:21
kaduceusz
Ocena:
0
(+1) [troll]
Możesz kupić w rebelu, dokładnie za te pięć dych.
10-03-2008 21:12

Komentowanie w tym dziale dostępne jest po zalogowaniu.
Konto Polter Plus
Obozy RPG
Wyszukiwarka graczy i MG

Sklep z grami - Rebel.pl

Konkurs

Blogują

22 V :: kbender :: Słońcem poparzeni (Sunburn) (2)
22 V :: Drachu :: Małe miasteczko jako miejsce... (0)
22 V :: Favriell :: Przywitanie (43)
22 V :: Kazuya86 :: Dragon Ball GT: Final Bout (1)
22 V :: Vermin :: (BT) Basilica (0)
22 V :: von Mansfeld :: Graj Mechaniką! - Esenc... (11)
22 V :: Ben :: Na ile jesteś żyw? (5)
21 V :: Salantor :: Selivar - mała reklama (17)
21 V :: Andman :: Shadowrunowe ilustracje Andre... (28)
21 V :: Rysia777 :: Chodź, pomaluję Twój świat.... (29)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 3
Ostatni post: nerv0
Odpowiedzi: 557
Ostatni post: Tequila Slammer
Odpowiedzi: 2
Ostatni post: gacoperz
Odpowiedzi: 526
Ostatni post: slann
avatar Odpowiedzi: 191
Ostatni post: Zireael

Najaktywniejsi

avatar
1. AdamWaskiewicz
237 pkt.
avatar
2. Otai
150 pkt.
avatar
3. Bortasz
95 pkt.
avatar
4. Planetourist
63 pkt.
avatar
5. earl
56 pkt.
avatar
6. rincewind bpm
55 pkt.
avatar
7. repek
40 pkt.
avatar
8. Scobin
36 pkt.
avatar
9. Andman
15 pkt.
10. Jade Elenne
6 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook