"Nadciągający wiatr rzucił Iwaszce w twarz garść pożółkłych liści, zakłuł drobnymi igiełkami chłodu na policzkach, wdarł się pod płaszcz. Kozak zadrżał, mamrocząc klątwę w ojczystym języku, po czym otulił się szczelniej i zgrabiałą dłonią sięgnął po bukłak gorzałki. Zmrok, jak to na jesieni, zapadał szybko. Obok gościńca wyrastały szare sylwetki nagich drzew skrzypiących hipnotycznie na wzmagających się podmuchach wiatru."
Dział WFRP zaprasza do lektury pierwszej części opowiadania
Hospicjum autorstwa Wiktora 'Kroshgara' Dyla.
Więcej:
Hospicjum