24-12-2009 14:17

Droga Scenarzysty

Proces tworzenia na przykładzie przygody do Legendy Pięciu Kręgów
Autor: Magdalena 'MEaDEA' Madej-Reputakowska
Ilustracje: Magdalena 'MEaDEA' Madej-Reputakowska
Redakcja: Staszek 'Scobin' Krawczyk

Droga Scenarzysty "Droga Scenarzysty to połączenie zarysu przygody do Legendy Pięciu Kręgów oraz opis procesu konstruowania scenariusza. Tekst zawiera zbiór porad, jak przygotować podstawę, na której później wzniesiony zostanie szczegółowo rozpisany scenariusz do gry fabularnej. Prezentowane podejście jest skierowane do Mistrzów Gry i graczy, którzy poszukują spójnych, przemyślanych opowieści".

Całość artykułu dostępna w formie ilustrowanego pliku PDF.

Pobierz:



Słowa kluczowe:

almanach MG, Almanach RPG, Droga Scenarzysty, Legenda Pięciu Kręgów

Powiązane artykuły:

» Graj konwencją – cz. V
» Graj konwencją – cz. IV
» Opowieść o 47 roninach
» Oczy i uszy Lwa
» Granie po omacku

Powiązane wieści:

» Wznowienie figurek Clan War
» Droga Scenarzysty – wersja do druku
» Aktualizacja działu L5K
» Aktualizacja działu L5K
» Rozstrzygnięcie konkursu Opowieść z Rokuganu


Waszym zdaniem...

Blanche
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Graficznie - rewelacja. Serdecznie gratuluję autorce. Sądzę jednak, że przydałaby się również wersja bez tła, przeznaczona do druku.
24-12-2009 16:33
Mayhnavea
Ocena:
0
(+1) [troll]
Cudowne! Przepiękne! I budzące zazdrość! Ale taką pozytywną, skłaniającą do zrobienia czegoś lepiej samemu. Bardzo się cieszę, że udało się opublikować tekst na Gwiazdkę, bo wiem, ile się nad nim napracowałaś. Epic gift! :]
24-12-2009 18:25
Got
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Genialne! I to przez duże "GE". Jestem pełen podziwu i szacunku dla tego dzieła, jak i twórcy :)
24-12-2009 18:46
Avarest^
Ocena:
0
(+1) [troll]
Też bym prosił o wersję do druku ;]
24-12-2009 20:03
~Atanazy

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Swietny tekst, celne porady: precyzyjnie i jasno wylozone. Szkoda tylko, ze w tej obrzydliwej japonskiej stylistyce.
24-12-2009 23:25
~Bolesław

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Kiepski tekst, niecelne porady:nie precyzyjne i zagmatwane, Fatalna stylistyka gry w którą nikt w Polsce nie gra
25-12-2009 08:01
Scobin
Ocena:
+1
(+1) [troll]
EDIT (13.26): po namyśle stwierdzam, że jednak nie ma sensu tracić bajtów na dyskusję o trollingu. Dlatego kasuję swoją poprzednią odpowiedź i nie będę tu już poruszał tego wątku.
25-12-2009 09:46
Ocena:
0
(+1) [troll]
Scobin, daj spokój. Każdy ma prawo wyrazić własną opinię. Ty zaś podnosisz larum, jakby nie wiadomo co się stało. No i poza tym - co z tego, że święta?
25-12-2009 13:08
Malaggar
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Może Scobin podejrzewa, że to napisało czyjeś zwierzę domowe? ;)
25-12-2009 13:58
Nadiv
Ocena:
0
(+1) [troll]
Świetny tekst, dziękuję :)
25-12-2009 14:26
MEaDEA
Ocena:
+4
(+1) [troll]
Bardzo dziękuję za miłe słowa. Ogromnie się cieszę, że tekst komuś się przyda i do może czegoś zainspiruje.

Po powrocie z wyprawy świątecznej przygotuje wersję do druku.

Pozdrawiam serdecznie!
25-12-2009 18:18
beacon
Ocena:
+3
(+1) [troll]
@Magda, bo tych dziwnych ksywek na M nie lubię ;P

Tekst na pewno wskazuje dobre metody budowy scenariusza. Dobrze jest pamiętać o wątku centralnym i wiązaniu z nim indywidualnych, o trzymaniu się konwencji i estetyki. Mimo to, zaproponowanie przykładu spoza L5K zagwarantowałoby tekstowi większy zasięg. Pisanie tego typu scenariuszy do Legendy jest bardziej oczywiste niż do takiego Warhammera czy Wolsunga. Owszem, da się zastosować ten sam schemat, jednak z braku przykładów jest to o wiele trudniejsze. I mniej oczywiste. Nie ma bowiem odniesienia do klasycznych historii o samurajach.

Co jeszcze? Trudno mi więcej napisać, bo to nie mój styl gry. Nie ma w nim miejsca na improwizację, którą uważam za największą cnotę prowadzącego. Dlatego zwracam uwagę tylko na system, pod który pisałaś.

I choćby tak prywatnie mi się nie podobało międlenie tego poważnego L5K (no offence), to jestem pełen podziwu dla konsekwencji i metodycznego podejścia do sprawy. I stąd szczere gratulacje.
26-12-2009 14:15
MEaDEA
Ocena:
+4
(+1) [troll]
Obiecuję, że następnym razem podam przykłady z bardziej popularnego systemu. Myślę jednak, że z powodzeniem można zastosować WSZYSTKIE podane triki i metody konstruowania scenariusza do innych konwencji.

Nie rozumiem dlaczego podany w tekście sposób przygotowywania bazy do scenariusza miałby byc trudniejszy w przypadku Warhammer lub Wolsunga? Gdyby zmienić estetykę zarys przygody mógłby równie dobrze mieć miejsce w świecie Młotka - np. chaotyczna broń w której zaklęto duchy poległych wojowników.

Co do improwizacji to ma ona miejsca na SESJI, a nie w obrębie planowania scenariusza. Pomimo to w moim tekście są wyraźnie wskazane punkty, gdzie Mistrz gry (realizator scenariusza) i gracze mają sporą dowolność w kreowaniu rozgrywki.

To grający decydują o tym jak ostatecznie wypełnią się losy czterech bohaterów (czy wypełnią się dążenia duchów, czy prostaczków), które wątki zostaną pociągnięte (patrz ramka Wątki osobiste), mają ogromny wpływ na zamianę postaci (kiedy kim grają) a dodatkowo "otwarcie" fabuł zapewnia postać mediatora, która z założenia reaguje na pomysły graczy (Promienisty zapewni im możliwość sankcjonowania nawet najbardziej śmiałych idei)

Zakładam, że realizator scenariusza nie traktuje go jako kodeks prawny, którego należy bezwzględnie przestrzegać. Scenariusz to możliwie dokładne i użyteczne narzędzie w rękach MG, który dostosowuje je do swoich potrzeb. Zadaniem scenarzysty jest przewidzieć jak najwięcej opcji, zbudować bazę i mapę do poruszania się w fabule. Nie zaś napisać - "a to już Mistrzu Gry zaimprowizuj sobie sam".

Pozdrawiam :D
26-12-2009 16:02
beacon
Ocena:
+2
(+1) [troll]
@Magda

Oczywiście masz rację co do roli improwizacji. Mnie chodzi o to, że nigdy nie dopowiadam tak szczegółów, bo to zmniejsza na nią przestrzeń, ale oczywiście improwizacja nie jest częścią pisania scenariusza.

--

Twoja przygoda stawia dramat. W wielu innych systemach pożądana konwencja to coś innego, a odbija się to na nieco innym eksploatowaniu bohaterów. Inaczej też dzieje się, kiedy gramy nie-pregenerowanymi postaciami.

Kiedy mamy standardową drużynę, która przetoczyła się już przez ileś przygód, nie można skonstruować scenariusza wg tak zawiłych motywacji. Dlatego stosuje się spore uogólnienia, zawiesza niewiarę zaangażowania bohaterów w "misję", albo tłumaczy ją konwencją (Damy i dżentelmeni po prostu rzucają się w wir przygody).

W takiej sytuacji każdy bohater ma z grubsza jeden-dwa motywy przewodnie, wynikające z prywatnego poczucia misji, profesji czy rasy. Zatem, żeby uniknąć powtarzalności, nie możesz co sesję robić tego samego konfliktu czy przemiany bohatera, bo ileż on się może zmieniać? Ileż razy może pozbywać się swoich wad?

Zmierzam do tego, że tak skrupulatne składanie klocków scenariusza nie sprawdzi się w "standardowym" graniu, gdzie zamiast jednostrzałów ciągniemy wciąż jakiś serial. Chyba że zaplanujemy od razu dziesięć sesji, podczas których będziemy rozkładać te akcenty dramatyczne, ale wówczas trudno spodziewać się, że uda nam się nakierować graczy na przewidziane przez nas rozwiązania - za wiele się zrobi rozwidleń.

Nie żeby zarzucał Ci brak pragmatyzmu i nazbyt artystyczno-misteryjne podejście do grania ;P

--

L5K w Twoim wydaniu zakłada, że gra się krótko. Wiadomo, honorowe pojedynki, seppuku, sprzeczne motywacje bohaterów. To niespecjalnie przystaje do "kampanijnego" grania.
26-12-2009 17:21
Nadiv
beacon
Ocena:
+4
(+1) [troll]
Artykuł jest pochodną stylu grania, preferowanego przez Magdę. Stylu, który polega na tworzeniu przygód pod bohaterów graczy, ich motywacje i konflikty, wokół nich się rozgrywające. Przyznam, że prowadzę swoje kampanie podobnie jak MEaDEA - są krótkie, składają się z kilku sesji (4-8) i stanowią zamkniętą opowieść.

Nie ukrywam, że taki sposób konstruowania sesji uważam za najfajniejszy. Nie wyklucza on improwizacji, a nawet ją wspomaga. Mając jasno sprecyzowane postaci, ich psychikę i konflikty, prowadząc sesję, mamy doskonałą bazę do wprowadzania nowych wątków, postaci, zwrotów akcji. Mając dobrze przygotowane zaplecze, tworzymy samograj, który - jeśli nie brak nam czasu - jedynie dopracowujemy.

Masz rację, że nie da się w ten sposób na dłuższą metę prowadzić granych latami kampanii awanturniczych. Niemożliwe jest jednak stworzenie takiego tekstu o charakterze uniwersalnym :) MEaDEA ma swój styl grania, w którym czuje się dobrze i od lat prowadzi przygody. Na nim więc się skupia, bo na nim się najbardziej zna.

Tekst o przygotowywaniu scenariuszy questowych powinien napisać ktoś, kto w ten właśnie sposób prowadzi ;)
26-12-2009 21:46
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Nadiv

Zgadzam się z Tobą. Podkreślam po prostu, że ten tekst ma bardzo hermetyczną użyteczność. I że to jeden typ przygód - dramatów. Choć nie wiem po co, bo to przecież dość mocno zasugerowano w zapowiedzi i tekście ;P
26-12-2009 21:51
Khil
Ocena:
0
(+1) [troll]
Beacon ma po części point. Nie powiem, że przedstawiony przez Medeę sposób konstrukcji scenariusza jest zły - jest właśnie niezwykle ciekawy i słuszny, zrobił na mnie wrażenie, jednak gdy tylko chciałem spróbować coś napisać, pojawiło się pytanie - a jeśli ja chcę kampanię, nie przygodę? A jeśli drużyna już jest i gra, co wtedy?
28-12-2009 00:04
Scobin
Ocena:
+3
(+1) [troll]
To wtedy w taki sposób kształujesz lub wzbogacasz postać najważniejszego szwarccharaktera, aby nie był on przypadkowy, lecz stanowił zwierciadlane odbicie bohaterów graczy. Kiedy myślisz nad jego minionami, to zamiast automatycznie wybierać nocne postacie w czarnych płaszczach, zwracasz uwagę na to, jaki rodzaj plugawych sługusów najbardziej pasuje do pozostałych elementów kampanii. Wprowadzając dwie postacie niezależne i konflikt między nimi, tak aranżujesz sytuację, aby był on powtórzeniem konfliktu, który już wcześniej powstał wewnątrz drużyny. I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej.

Tekst Magdy jest o wiele bardziej uniwersalny, niż się wydaje. :-)
28-12-2009 00:18
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Scobin

Masz sporo racji. Po prostu jego kompletność stwarza wrażenie takiej zazębiającej się kapsułki, całego systemu. To forma tekstu trochę ogranicza jego uniwersalność. I to nieszczęsne L5K ;>

Krakowska szkoła Legendy jak nie wiem co ;P
28-12-2009 02:11
repek
@beacon
Ocena:
+4
(+1) [troll]
Krakowska szkoła Legendy jak nie wiem co ;P

No chyba Twoja. :D

Pozdrówka
28-12-2009 02:17
beacon
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@repek

Aż Cię splusowałem ;P

W Warszawie "warszafka" mówi się na przyjezdnych. Może tak samo jest z Krakowską Szkołą? ;D
28-12-2009 02:27
repek
@beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Pewnie równie niesprawiedliwie i uogólniająco. :D

Pozdrówka!
28-12-2009 02:42
MEaDEA
Ocena:
+4
(+1) [troll]
Co do stosowania opisanej „techniki” w kampaniach to nie widzę problemu. Kampania powinna być zaplanowana i dość dokładnie rozpisana (wystarczy popatrzeć na klasyczne kampanie oficjalnie wydawane do danego systemu). Wymaga to jeszcze więcej pracy, ale nadal doskonale działa.

Natomiast w przypadku tak zwanej „wesołej kompanii”, czyli grania awanturniczego (od sesji do sesji, bez większego planu ogólnego) takie konstruowanie scenariusza również można zastosować. Wymyślony dokładnie scenariusz nie zakłada, że potencjał postaci ma się wypalić i zostać ostatecznie zrealizowany.

Przykładowo. Zarys przygody, która jest w artykule nadaje się do poprowadzenia na dwa sposoby.

Jako JEDNOSTRZAŁ – nastawienie na maksymalny dramatyzm ze strony prowadzącego i grających, zakończony masowym popełnianiem seppuku.

Jako NARODZINY BOHATERÓW – czyli, jako początek drogi Fugu i Ramena, którzy opanowują duchy i zaczynają przemierzać Rokugan. Gracze mieliby wyjątkowa okazję zagrać dłużej czterema postaciami i bawić się rozwojem więzi między nimi, na nowo interpretować relacje między postaciami i czerpać sporo frajdy z grania pozornie niegroźnymi błaznami, którzy zamieniają się w maszyny do zabijania (co jest zdecydowanie mangowe, a nie wyimaginowana „krakowska szkoła grania” :P)

Pozdrawiam :D
28-12-2009 12:54
beacon
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Tak, to też fajna opcja. No czyli moje zarzuty wypadają mi z ręki i całe szczęście!

Czyli ja prowadzę w wersji "wesołej kompanii"? ;D
28-12-2009 13:32
repek
@beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Czyli ja prowadzę w wersji "wesołej kompanii"? ;D

Jeśli prowadzisz od przypadku do przypadku, kolejne przygody w różnych miejscach, a przede wszystkim nie wiesz, jak [lub na jakim wydarzeniu] skończą się przygody bohaterów - TAK. :)

Pozdrówka
28-12-2009 14:55
~Chaos Spawn

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
BogusLaw - Tak się składa, że od wielu lat przemierzam Rokugan a zatem Twoja opinia o systemie w który nikt nie gra jest a priori nieprawdziwa.
PS. To TY próbujesz od miesiąca sprzedać Tome of Salvation za "rozsądną" kwotę 250zł? Powodzenia! ;))
06-01-2010 13:48
Cubuk
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Gdyby polter nie był taki grzeczny i cenzurowany, napisałbym coś w stylu "zaje..." ;)

Jak do tej pory jeden z najlepszych, albo i najlepszy tekst jaki czytałem na polterze. Pozbawiony jest nudnego, IMO zbędnego teoretyzowania i śmiało przechodzi do sedna problemu, opisuje ciekawy scenariusz wraz z jego fundamentami, przy okazji opisując sposoby tworzenia scenariusza. Ogólnie tekst bardzo mi się przydał, pomimo braku pewnych cennych dla mnie informacji oraz trudnego uniwersum.

Gratulacje.
08-01-2010 21:06
MEaDEA
Cubuk
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Dziękuje bardzo za pozytywna opinię. Bardzo się cieszę, że tekst okazał się przydatny! :D

Chciałabym spytać jakich "pewnych cennych dla mnie informacji " brakuje w artykule? Powoli przymierzam się do napisania kolejnego artykułu i w nim chciałabym uniknąć starych błędów i już zrobić tylko nowe ;)

Twoja wskazówki bardzo by mi pomogły.

Pozdrawiam!

09-01-2010 23:00
Cubuk
Ocena:
0
(+1) [troll]
Cóż, brakowało mi czegoś w stylu instrukcji, w której byłoby napisane "Pisanie scenariusza zacznij od(...), nie zapomnij o (...) a na końcu (...)", tak, żeby było przejrzyściej i przydatniej :)
23-01-2010 11:28
repek
Ocena:
+2
(+1) [troll]
@Cubuk
To nie jest poradnik pisania scenariusza. :) Tylko poradnik przygotowania do pisania scenariusza.

Tu masz artykuł [Magdy i mój] o spisywaniu już samych scenariuszy:
http://rpg.polter.pl/Almanach-Scenarzysty-cz-I-c19495
http://rpg.polter.pl/Almanach-Scenarzysty-cz-II-c19517

Pozdrawiam
23-01-2010 12:59






Sklep z grami

Blogują

18 III :: teaver :: The V Bomb! (1)
18 III :: Wędrowycz :: Puszka Pandory 1: Speluna... (1)
18 III :: sil :: One Page Dungeon (1)
18 III :: Savarian :: Autorki po Wickowskiemu w k... (20)
17 III :: lucek :: Road to Wrestlemania XXVI! (4)
17 III :: Neurocide :: R-kon z dystansu (0)
17 III :: Chamade :: Dobro na stołach leżące.... (1)
17 III :: Thoctar :: Moje pisanie (12)

Na forum

Odpowiedzi: 398
Ostatni post: Voila Vander
avatar Odpowiedzi: 8
Ostatni post: Asmodeo
avatar Odpowiedzi: 89
Ostatni post: Xolotl
Odpowiedzi: 574
Ostatni post: Voila Vander
avatar Odpowiedzi: 31
Ostatni post: Amdir

Najaktywniejsi

avatar
1. AdamWaskiewicz
78 pkt.
avatar
2. kaduceusz
50 pkt.
avatar
3. rincewind bpm
38 pkt.
avatar
4. Petra Bootmann
25 pkt.
avatar
5. Scobin
23 pkt.
avatar
6. repek
6 pkt.
avatar
7. malakh
4 pkt.
avatar
8. Bajer
4 pkt.
avatar
9. Blanche
3 pkt.
avatar
10. Garnek
3 pkt.
» Więcej o punktach