16-07-2009 22:34

Co nie gra w Pucharze Mistrza Mistrzów?

Edycja 2009 okiem gracza
Autor: Jarosław 'beacon' Kopeć
Redakcja: Mateusz 'Zsu-Et-Am' Kominiarczuk

Puchar Mistrza Mistrzów to jedyny odwieczny ogólnopolski konkurs na najlepszego Mistrza Gry. Wkroczył w słuszny wiek, ale i niegościnne czasy. W modzie na kontestowanie wszystkiego i hobbystom się dostaje. Czy słusznie? Czy Puchar Mistrza Mistrzów zasługuje na wyśmianie, czy tylko na odrobinę konstruktywnej krytyki?

Tradycja PMM-a sięga jedenaście lat wstecz. Wg dzisiejszego regulaminu, jurorzy wytypowani przez media i organizacje fandomowe w trzech etapach wyłaniają zwycięzcę otrzymującego dwa puchary: indywidualny, który zachowuje, oraz drugi, przechodni, który zatrzymać może tylko jeśli zwycięży po raz trzeci. Dotychczas zdarzyło się to tylko raz, podczas Avangardy 2009, kiedy po raz trzeci (choć po pięcioletniej przerwie od poprzedniej wygranej) trofeum trafiło w ręce Wojtka Rzadka.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Konkurs ma każdorazowo trzy etapy. Do eliminacji może przystąpić każdy. Sędziowie odwiedzają zgłoszone sesje i na podstawie własnych obserwacji wybierają półfinalistów według kryteriów zawartych w formularzu oceny. Do półfinału trafia pięciu (choć liczba ta może zostać zmieniona) uczestników. W drugim etapie nie prowadzą oni jednak przygotowanych samodzielnie przygód – otrzymują pewne fabularne wytyczne (tj. zbiór motywów, które muszą zawrzeć w scenariuszu), na podstawie których opracowują przygodę. Mają na to kilkanaście godzin obejmujących noc. Stają więc przed wyborem – dłużej pospać czy solidniej się przygotować?

Do trzeciego etapu przechodzi tylko dwóch finalistów. Jeden z nich zostaje Mistrzem Mistrzów.

Wątpliwości sceptyków

Niektórzy atakują samą ideę konkursu. Bo po co wyłaniać najlepszego Mistrza Gry, skoro RPG to tylko zabawa? Jurorzy mają wybierać tego, kto najlepiej się bawi? Ci, którzy wypowiadają ten pogląd, w jakiś zaskakujący sposób nie dostrzegają rzeczywistości poza RPG. Te same sporty, które dla większości są sposobem wypoczynku, dla niektórych stanowią pole do rywalizacji. Jeśli ktoś jest zainteresowany tytułem najlepszego kolarza, sprawdza kryteria konkursu, przygotowuje się, inwestuje w sprzęt, treningi, poświęca czas i bierze udział w zawodach.

Tak samo jest z PMM – Mistrz Gry, który chce zgarnąć tytuł, przygotowuje się i stara sprostać wymaganiom jurorów, a przeszkodami w tym są gracze – może się o nich potknąć i stracić, albo odbić i zyskać. Co nie zmienia faktu, że dla tysięcy innych Mistrzów Gry RPG to zabawa bez zwycięzców czy przegranych.

Kontrowersje wzbudzają także kryteria oceny Mistrzów Gry. Na szczęście można się z nimi zapoznać na stronie internetowej konkursu. W skrócie, ocenie podlegają: narracja, przygotowanie, pomysłowość, zaangażowanie i kooperacja z graczami. Wszystko to pogrupowane jest w cztery kategorie, które ocenia się wg szkolnej skali od jednego do sześciu. Co więc jest nie tak?

Wyrywkowa wiedza

Na podstawie niedawnej relacji z turnieju, opublikowanej na łamach Valkirii, część czytelników doszła do wniosku, że PMM to turniej na handouty, świeczki, wachlarze i sok malinowy, bo zwycięzca przyniósł na sesje funkcjonalne również dla mechaniki świeczki, zainscenizował seppuku ze sztuczną krwią, puszczał muzykę i częstował graczy zieloną herbatą w czarkach na sake. Wyciąganie tak pochopnych wniosków to przykład bazowania na strzępkach informacji i ignorowania kontekstu całej sytuacji. Nikt z krytykujących nie zapytał, jak do półfinału trafili MG zupełnie nie korzystający z takich "pomocy", bazujący wyłącznie na scenariuszu, narracji i aktorstwie, czy też jak przeszedł do finału Szymon 'neishin' Szweda, którego jedynym trickiem w półfinale było rozdanie graczom jarmułek z festiwalu żydowskiego. Albo jak w 2006 roku zwyciężył Tomasz 'kaduceusz' Pudło, który w żadnej z turniejowych sesji nie miał ani jednego handoutu, żadnej muzyki i ani jednej świeczki...

Każdy ma własny sposób przygotowywania satysfakcjonujących sesji. Jedni bazują na improwizacji czy zdolnościach aktorskich, inni lubią żonglować muzyką, a jeszcze inni drukować karty postaci na wachlarzach. Każdy z tych tricków, jeśli pozwala mocniej zaangażować uwagę graczy i wciągnąć ich w świat gry, stanowi wartość dodaną i może przechylić szalę zwycięstwa. Ale rdzeń oceny stanowi co innego. Zarzuty, jeśli postawić je w kontekście całego konkursu, są zatem bezpodstawne.

Co z grami indie, które przyjmują inną filozofię i konstrukcję rozgrywki? Ich ten konkurs po prostu nie dotyczy. To konkurs na Mistrza Gry w klasycznym (dla Polski) rozumieniu, bliższym "narratorowi" i "moderatorowi" niż "temu, kto przynosi podręcznik" albo pełni inną niestandardową rolę. Gry rozgrywające się w dużej mierze na płaszczyźnie meta nie mają szans w PMM-owych realiach i trzeba to po prostu przyjąć do wiadomości. Trudno znaleźć uniwersalne kryteria, które służyłyby do oceny kilku tak różnych modeli grania i dlatego systemy mniej standardowe są z tej rywalizacji po prostu wykluczone.

Do poprawienia

PMM ciągle się zmienia. Teraz być może przyjdzie czas na zmiany w sposobie typowania jurorów. Tegoroczna edycja pokazała, że organizacje i media nie zawsze są skore do wystawienia swoich przedstawicieli, a nawet jeśli na konwencie pojawi się taka osoba, niekoniecznie chce poświęcić 90% czasu konwentu na sędziowanie. Dlatego może warto, żeby organizatorzy zaczęli uzupełniać jury zaufanymi osobami, które sami wytypują. Dzięki temu być może uda się uniknąć sytuacji, w których jurorów jest trzy razy mniej niż sesji eliminacyjnych. Wówczas też jury będzie bardziej reprezentatywne i będzie je stać na obsadzenie swoimi członkami sesji finałowych. Poza tym jurorami często zostają osoby pozbawione zupełnie autorytetu w fandomie. To nie pozwala na zbudowanie prawdziwej marki. Lepiej funkcjonuje pod tym względem np. kapituła Quentina – grupa rozpoznawalnych w środowisku ludzi z osiągnięciami gwarantuje prestiż konkursu. Przydałoby się też zróżnicowanie jury – znowu jak w Quentinie – pod kątem oczekiwań tak, żeby każdy kładł podczas głosowania w impasach nacisk na co innego. Wówczas łatwiej będzie uniknąć wytworzenia "przepisów na zwycięstwo".

Również w regulaminie znalazł się niuans, który odczytany dosłownie pozostawia niesmak. Gdyby sugerować się dokładnie zawartymi tam opisami poszczególnych ocen za przygotowanie, brak rekwizytów (nawet przy znakomitym przygotowaniu merytorycznym) powinien oznaczać dwa z sześciu punktów w tej kategorii. Chociaż z praktyki wynika, że sędziowie luźniej traktują ten zapis, z pewnością wymaga on korekty.

Bez wątpienia przydałoby się również mocniejsze wsparcie ze strony mediów, aby konkurs stał się bardziej rozpoznawalny, a tytuł zwycięzcy – znaczący. Dzisiaj PMM jest zamkniętą bańką znajomych z fandomu, do której rzadko wkracza ktoś zewnątrz, a jeśli już, to jest to juror, który trafił na PMM przez nikomu nieznane stowarzyszenie fantastyki usytuowane gdzieś z dala od reszty środowiska. Nikt też nie kwapi się, żeby wykorzystać Mistrzów Mistrzów jako materiał na poradnik czy almanach dla innych MG. Przecież wywiady z nimi mogą okazać się znakomitym materiałem dla innych prowadzących. Laureaci konkursu nie są również niestety angażowani przez wydawców almanachów i gier.

I co dalej?

Puchar Mistrza Mistrzów to konkurs o ugruntowanej tradycji, ale nieproporcjonalnie niskim prestiżu. Choć oczywiście nie pozbawiony wad. Formuła wymaga udoskonaleń i dopasowania do współczesnych realiów. Ale niezależnie od tego, warto rozpocząć przygotowania. Kolejny konkurs na Falkonie 2010...



Słowa kluczowe:

Avangarda 2009, PMM

Powiązane artykuły:

» Avangarda 2009 (recenzja - MacKotek)
» Granie po omacku
» Wywiad z tegorocznym zdobywcą PMM
» PMM okiem polterowego sędziego
» Jak zostać Mistrzem?

Powiązane noty:

» Avangarda V
» TrekSfera 2009

Powiązane wieści:

» Puchar Mistrza Mistrzów na Avangardzie 2009
» Nabór na twórców Avangardę VI
» Wojtek Rzadek odzyskuje PMM!
» Niezwykle wolsungowa Avangarda
» Avangarda V - tabela programowa


Waszym zdaniem...


Strony:  [1]  [2]  »
Craven
Duże
Ocena:
0
(+1) [troll]
+1 za cały tekst :)
16-07-2009 23:48
neishin
Ocena:
+3
(+1) [troll]
Cóż, zgadzam się, z tym, ze to nie fantastyczne media nie rozgłaszają konkursu, tylko mam wrażenie, że organizacja nie ma motywacja do budowania dobrego PRu i reklamy.
17-07-2009 00:04
Craven
Ocena:
0
(+1) [troll]
Może nie brak motywacji ale czasu :) Tak czy inaczej reklamy zabrakło.
17-07-2009 00:07
rincewind bpm
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Tak czy inaczej reklamy zabrakło.

Pewnie trochę tak, ale z drugiej strony uczestników pierwszego etapu było naprawdę sporo - wątpię, by można uzbierać dużo więcej, graczy też raczej nie brakowało (a poza tym oni nie są tu najważniejsi), a oglądać sesje można tylko na finale i mam wrażenie że oglądanie nie jest na tyle ciekawe, by przyciągać tłumy spoza fandomowej kliki, która jest żywotnie zainteresowana min. z powodu tego, że albo prowadzącym jest ktoś znajomy, albo też nieznajomy (sensacja :P).
17-07-2009 00:53
Scobin
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Dorzucam parę linków (można też wpisać "PMM" w polterowyszukiwarkę, wyskoczy kilka kolejnych):

strona Pucharu,

obszerny tekst Kaduceusza po edycji z 2008 roku,

niedawna dyskusja na Bagnie,

relacje uczestników z 2007 roku.

Jak komuś się chce, to pewnie można znaleźć jeszcze parę. ;-)
17-07-2009 01:14
Alfar
@ regulamin
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Widzę, że zwróciłeś uwagę dokładnie na to samo co ja w regulaminie. Sędziowałam w PMMie po raz pierwszy na tegorocznej Avie i muszę przyznać. że regulamin i kryteria oceniania od pierwszego czytania wzbudziły moje wątpliwości. Również zwróciłam uwagę na wykluczające się punkty w "Rekwizytach". Przy czym wydaje mi sie, ze dobrym rozwiązaniem jest pytanie graczy o wrażenia z sesji. W moim przypadku przynajmniej kilkakrotnie wpłynęło to na odbiór sesji jako "Samopoczucia graczy". Pewnym jest też, że formułę całego PMMa należałoby przebudować...
17-07-2009 08:26
Craven
Ocena:
0
(+1) [troll]
Rince ma rację, prawie cały czas wszystkie sale PMMa były zajęte, ergo trudno byłoby pomieścić więcej MG.
17-07-2009 08:43
~

Użytkownik niezarejestrowany
+
Ocena:
+3
(+1) [troll]
Dobry tekst.
IMO jak każdemu konkursowi tak i temu przydałby się wizjoner (najlepiej wizjoner z kasą), aby rozdmuchać sprawę w fandomie, zainteresować więcej ludzi, wykorzystać potencjał wygrywających. To sprawiłoby że rywalizacja urosła by do rangi nie tylko zyskiwanego fejmu i to fejmu - jak zauważył autor - wśród wąskiego grona.
Nadać konkursowi faktyczny prestiż mogłyby konkretne propozycje - wydawnicze dla zwycięzców, współpracy przy tworzeniu przygód w dodatkach lub też propozycje "etatu" jako MG na różnego typu komercyjnych obozach związanych z RPG, których powstaje coraz więcej.
Moim zdaniem należałoby znaleźć porządnego sponsora nagród - a to podniosłoby potencjał medialny konkursu, stanowiłoby tez dodatkową motywację dla startujących.
No i zgadzam się z przedmówcami: dopracowanie reguł - to na pewno pomoże w spójności oceny. Przy pojawieniu się ewentualnego sponsora i poważniejszych nagród
pomoże też uniknąć rozgoryczenia porażką u osób które mogły by uznać że z powodu dziur w regułach zostały niesprawiedliwie ocenione.
17-07-2009 09:20
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
@anonim

Akurat Wojtek Rzadek pracuje na obozach dla dzieci jako MG ;P Jechał na jeden zaraz po Avangardzie.
17-07-2009 10:46
Craven
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Plus dobry MG niekoniecznie jest dobry dydaktycznie czy scenariuszowo... To nie tak proste.

Aczkolwiek muszę powiedzieć, że jeśli idzie o nagrody, to i GRAMY i PMM mogły wypaść lepiej w tym roku. W tym pierwszym zawsze Q-Workshop nagradzał na każdym etapie (jedna kostka za przejście eliminacji, zestaw za wejście do finału) no i na finał była mosiężna kość. W tym drugim w sumie zawsze tylko zwycięzca miał nagrody, ale w końcu runner-up i półfinaliści też mogli by coś dostawać...
17-07-2009 10:55
Scobin
Ocena:
+2
(+1) [troll]
@Beacon

A może "obozach dla młodzieży"? :) Nie jestem pewien średniej wieku uczestników, ale wydaje mi się, że wynosi coś koło 15–16 lat. Pewnie można sprawdzić na stronie Oriona.
17-07-2009 12:01
Karczmarz
Hmmm
Ocena:
-1
(+1) [troll]
Co do reklamy, to kumpel w tym roku chciał startować, ale po 10 minutach bezowocnego szukania w necie kiedy to tak naprawdę się zaczyna i kiedy trzeba się pojawić na awie i gdzie zrezygnował. Ja chciałem pójść jako gracz, ale z tych samych powodów (nie udało mi się znaleźć o której gdzie trzeba się pojawić) też sobie odpuściłem.
17-07-2009 14:45
Craven
@Karczmarz
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Przez cały czas trwania konwentu koło akredytacji była tablica z informacjami o PMM. W infromatorze była mapka z lokalizacją korytarza z sesjami PMMowymi, tam też można było się zapisywać przez cały czwartek i mniej więcej do ~18tej w piątek (obrady po eliminacjach były chyba o 22. Minus 4 godziny na sesję).

Minimum wysiłku na konie by wystarczyło. Owszem - przed konwentem nie było godziny i miejsca wskazanego. Na samym konwencie jednak nie było z tym problemu i jakoś 15 MG i horda graczy znalazła to.
17-07-2009 15:25
sil
tak sobie tylko piszę zamiast pracować
Ocena:
+2
(+1) [troll]
"Laureaci konkursu nie są również niestety angażowani przez wydawców almanachów i gier."

Ilu mamy wydawców, którzy mogliby ich zaangażować? Portal i....?
Jak to sobie w przypadku gier wyobrażasz w praktyce? Jako promowanie rozdziału podstawki albo osobnego dodatku "Poradnik prowadzącego" autorstwa xxx laureata PMM?

To już chyba lepiej wydać przygodę autorstwa zwycięzcy Quenitna :) Chociaż z drugiej strony dla nieznających nagród "Puchar Mistrza Mistrzów" brzmi fajniej :P
17-07-2009 16:50
beacon
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@sil

Wystarczy, gdyby serwisy przepytywały laureatów o jakieś fajne porady do prowadzenia i żywo interesowały się turniejem. Z tego co wiem, polter ma w zanadrzu coś w tym stylu.

Natomiast że wydawcę mamy jednego, który para się antologiami, to odpowiedź do kogo tak na serio jest adresowana ta wypowiedź dopowiedz sobie sam ;)

@Karczmarz

Jak by komuś zależało, to by zapytał na akredytacji. To zaraz przy wejściu. Gdyby osoba tam siedząca nie wiedziała, skierowałaby potencjalnego MG gdzie trzeba i problemu by nie było. Ale jak ktoś chce znaleźć sobie powód, żeby ponarzekać, to zawsze znajdzie ;)
17-07-2009 17:30
Karczmarz
Hmmm
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Craven i beacon

Napisałem "szukania w necie". Na Awangarde zamierzałem wpaść tylko na PMM, co więc robię? Wpisuje w google "PMM, awangarda, 2009, termin" czy coś w ten deseń i? I nic. Konwent trwa 4 dni, i nie wiem czy eliminacje są w czwartek? a może w piątek? Rano? Wieczorem? Całą noc? Nic nie wiem. Muszę zapierniczać aż na konwent by się dowiedzieć, że spóźniłem się 20 minut? Sorry :)

Minimum wysiłku wystarczyłoby, aby informacja o planowanym starcie eliminacji znalazła się w necie.

EDIT:
Btw. pracując w piątek informacja, czy np. sesje PMM odbywają się wieczorami, czy o jakiejś innej porze też byłaby istotna.
17-07-2009 20:33
beacon
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@Karczmarz

Wiesz, na stronie konwentu zazwyczaj są adresy mailowe organizatorów. Wiem, że to uchybienie z ich strony, ale nie rób z siebie ofiary. Jak nie chciało Ci się wysłać maila, co - oceniam - potrwałoby z minutę - to wnioski nasuwają się same.
17-07-2009 20:45
Karczmarz
Hmmm
Ocena:
+4
(+1) [troll]
@beacon

Ale to nie artykuł o wadach ewentualnych uczestników, tylko ewentualnych wadach w organizacji i po prostu piszę jaka wada sprawiła, że konkurs nie trafił do 2 zainteresowanych nim osób. Jasne, że można było zdobyć wszystko jakby się bardzo bardzo chciało, pytanie czy o to chodzi aby zainteresowani konkursem ludzie musieli wysyłać maile w takich sprawach?

Btw. 2 lata temu kiedy startowałem też wysyłałem maile z pytaniami jakimiś drobnymi, jak teraz patrzę na skrzynkę nie uzyskałem na nie odpowiedzi (dopiero telefon do organizatorów poskutkował z tego co pamiętam)
17-07-2009 21:01
beacon
Ocena:
-2
(+1) [troll]
Może organizatorzy się na Ciebie uwzięli i specjalnie robią wszystko, żebyś nie wystartował.

Proponuję Ci wysłać organizatorom maila, że fajnie by było, gdyby zwrócili na to uwagę następnym razem. Komentowanie tutaj raczej wiele nie da. Dlatego odnoszę wrażenie, że zamiast na poprawie jakości turnieju zależy Ci na... no właśnie, czym?
17-07-2009 22:52
Darken
Beacon,
Ocena:
+5
(+1) [troll]
Idąc tym tropem, po co napisałeś ten felieton tutaj?
Przecież mogłeś wszystko posłać na prv do organizatorów konkursu.
18-07-2009 01:02
TOR
Pax
Ocena:
+3
(+1) [troll]
Panowie, spokojniej.

Tekst, wedle mojej wiedzy, pojawił się tutaj, ponieważ w równej mierze adresowany jest do organizatorów i sędziów, co do krytyków Pucharu.

A argumenty Karczmarza swoją wagę mają, choć można polemizować co do tego jak dużą.

Niebawem kolejne PMMowe wspominki. Stay tuned.
18-07-2009 03:07
neishin
cóż
Ocena:
+7
(+1) [troll]
Karczmarz na jednak trochę racji - reklamy nie było wcale. Przecież organizatorzy (konu i turnieju) wiedzieli, kiedy co i gdzie będzie się odbywać. Nic nie kosztuje wrzucenie takich informacji na sieć, co więcej - generuje to jakiś większy ruch.

Jasne, można wysłać maila albo zadzwonić, ale to jest sprawa orgów, żeby tak to zorganizowali, żeby jak najwięcej ludzi było zainteresowanych i przyszło właśnie na PMMa. Bo ja mam wrażenie, że na tych 15 MG, który startowali 5 przyjechało specjalnie na PMMa, a 10 dowiedziało się o turnieju już na konwencie i stwierdzili że i tak nie mają nic innego do roboty/i tak mieli poprowadzić to co im szkodzi.

Czyli powtórzyłem to co napisałem w swoim 1 komencie - turniej jest ok, nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby jego organizacja była lepsza małym wysiłkiem i chęcią.
18-07-2009 10:27
Scobin
Ocena:
+6
(+1) [troll]
Dorzucę kamyczek. Z mojego punktu widzenia problemem był brak jasnych zasad uczestnictwa w sesji (choć ja akurat dostałem się dwa razy, dwa razy startując). W czwartek przez jakiś czas na tablicy wisiały numerowane listy, na które mieli się wpisywać gracze chętni do udziału w PMM. Potem listy zniknęły (straciły ważność, AFAIK) i wprowadzono system losowania, ale dowiedziałem się o tym wszystkim tylko z bezpośredniej obserwacji lub równie bezpośrednich rozmów. Niektórzy mogli się nie dowiedzieć i nie z własnej winy (bo chyba nie zostało to w żaden sposób ogłoszone, choć mogę się mylić) stracić szansę udziału (bo np. zobaczyli, że lista znikła wraz z ich nazwiskiem, więc mogli pomyśleć, że po prostu zbyt późno się zapisali).

IMHO dobrze by było przykleić kartkę z jasną informacją o zasadach udziału graczy w sesjach (co nie znaczy, że na każdym etapie musi się to odbywać tak samo).
18-07-2009 15:34
beacon
@Scobin
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Masz rację. I fajnie by było, gdyby listy graczy były zamykane wcześniej niż zaraz przed sesją - wtedy, gdyby się nie dostało - możnaby inaczej zaplanować sobie czas.
18-07-2009 15:56
Craven
Racja, choć problem chociażby na Pyrkonie
Ocena:
+4
(+1) [troll]
stanowili gracze, którzy się wpierw zapisywali, a potem nie pojawiali na sesję.

Generalnie gracze są jednym z najtrudniejszych aspektów, bo po prostu nie da się ich kontrolować.

IMO najlepiej chyba by było jednak nie robić zapisów tylko ogłosić godzinę o której trzeba przyjść i losować - ileś losów pustych i do nich wrzucać karteczki z imionami MG, tyle z danym imieniem ilu graczy ten prowadzący chce.
18-07-2009 16:21
neishin
niby tak
Ocena:
+4
(+1) [troll]
niemniej wolę żeby gracze zapisywali się do konkretnego MG - nawet jak ich nie znam, ale wisi kartka, że prowadzę WoDa to nikt nie będzie rozczarowany. W przypadku losowania moze być tak, że MG będzie miał problem, a, co ważniejsze, gracz będzie sobie pluł w brodę, że traci czas na sesję, która go zupełnie nie interesuje (bo preferuje systemy z zupełnie innym stylem grania).

Ja wiem, to jest konkurs, dobry MG powinien sobie poradzić z każdym rodzajem gracza. To oczywiste. Jednak jeżeli spojrzeć ze strony gracza - może on wylosować sesję, przez którą bezpowrotnie straci 4 godziny swojego życia na coś, w co nawet nie chce grać. Oczywiście mógłby się wycofać po losowaniu, ale wtedy całość procedury byłaby śmieszna.
18-07-2009 17:12
Craven
Ocena:
+3
(+1) [troll]
OK w takim razie to samo, tylko losowanie do kazdego MG osobno. Czyli o 18tej losowanie do MG1 i MG2. Do 1 zapisały się 3 osoby, są 3 miejsca więc nie losujemy. Do MG2 zapisało się 6, przyszło 5, miejsc jest 3. Więc wrzucamy do kapelusza 5 losów, 3 wygrywają. Zresztą w tym wariancie w ogóle nie ma co robić zapisów, tylko o 18tej pojawiają się gracze, ręka do góry kto chce u MG1, który prowadzi system A. I wio z losowaniem...
18-07-2009 17:18
neishin
ok
Ocena:
+1
(+1) [troll]
to jest rozsądna propozycja.
19-07-2009 01:12
Ocena:
0
(+1) [troll]
Bez wątpienia minusem był brak informacji o czasie rozgrywania PMM na stronie Avangardy.
19-07-2009 01:41
~Agnit

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
-14
(+1) [troll]
19-07-2009 10:42
neishin
heh
Ocena:
+8
(+1) [troll]
A tam nieładnie. To konkurs mainstreamowy i jeżeli jesteś mainstreamowym MG to się tam znajdziesz. Jak prowadzisz Shocka to pewnie nie (bo nie ma tam MG na przykład:P), ale cóż - nie każdy konkurs jest dla wszystkich. Są Oskary i jest Sundance Festival.
19-07-2009 11:07
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Agnit

Odczytywanie erpegowych trendów w tego typu kategoriach to jakiś absurd. Chodzi po prostu o najpopularniejszy w Polsce styl gry.
19-07-2009 11:36
~GM

Użytkownik niezarejestrowany
Chodzi po prostu o najpopularniejszy w Polsce styl gry.
Ocena:
-8
(+1) [troll]
19-07-2009 14:25
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
@GM

Tak na serio to ani w PMM-ie, ani w Polsce w ogóle. Chodzi o styl, który wydaje się wnioskując z forumowych wypowiedzi, artykułów w serwisach itp. czymś, do czego wiele osób dąży.
19-07-2009 23:43
Sony
Agnit - ma rację
Ocena:
+3
(+1) [troll]
ja grałem u jednego MG - 120% Hack und Slash - była to jedna z najlepszych sesji w moim życiu. Inni gracze też dostali orgazm :) - a jednym był zatwardziały Storyteller WoDowiec, rodem z PesM'u i nawet on mówił, że jak nie lubi D&D i H&S ale tak doberej sesji dawno nie widział. Ale odpadł, na poczatku.
Kiedy spytałem się sędziów czemu - dostałem odpowiedź : NIE LUBIMY H&S.

Drugie zdarzenie : startuję w jakimś konkursie dla MG, prowadzę mocno militatną sesję. Gracze to Stary, Fox, Hassan, i dwóch innych mega militarystów. Sesja dla zawodowców - oddział specjalny w akcji. Zająłem ostatnie miejsce. Co ciekawe za fabułę, scenariusz, narrację, przygotowanie materiałów, prowadzenie dostałem prawie maksimum. Ale odjęto mi wszystkie punkty za to, że Sędziowie nie rozumiał slangu - DODAM, że Gracze w 100% go rozumieli - sędziowie się pytali graczy i gracze im wszystko po sesji tłumaczyli.
A Miałbym szansę na czołowe miejsce.

Więc mam pytanie czy jeśli MG rozumie, Gracze rozumieją a Sedziowie nie to jest to powód do odejmowania punktów? Ja się nie znam na kulturze Japoni czy sedziując mam obcinać punkty prowadzącym L5K za uzywanie "slangu" japońskiego? Zwłaszcza, że Gracze rozumieli - a prowadząc Staremu sesję militarną raczej wypada urzywać właściwego słownictwa.

Po tych wydażeniu "olałem" takie konkursy, odnoszę wrażenie, że rację mają ci, którzy twierdzą, że to "toważystwo wzajemnej adoracji", które wie najlepiej jaki sposób gry jest jedyny i prawdziwy. A każdy inny jest BE.

Wg mnie wyznacznikiem powinni być Gracze, którzy oceniają MG. Zaś kapituła PMM się nie zmienia lub zmienia w małym stopniu, może by należało ją wymienić w całości - wpuścić nowych z nowymi pomysłami.

Bo obecnie wystarczy poprowadzić tak jak się podoba Sędziom i sukces murowany. Jeden MG będzie lepszy od drugiego, ale nie poprowadzi tak jak Sędziowie lubią i przejdzie ten słabszy ale prowadzący wg "poprawnej lini".
Coś tu nie gra - i to mocno.

Może należało by zmienić tytuł na PMM dla prowadzących tak i tak oraz systemy X i Y?
20-07-2009 07:56
kaduceusz
Ocena:
+5
(+1) [troll]
> Zaś kapituła PMM się nie zmienia lub zmienia w małym stopniu, może by należało ją wymienić w całości - wpuścić nowych z nowymi pomysłami.

Jaka kapituła? Jeżeli mówisz o składzie sędziowskim, to rzut oka na stronę PMMa i już widać, ze jest prawie losowy. Może chodziło o organizatorów? Ale przecież oni nie mają bezpośredniego wpływu na oceny sędziów. A może po prostu nie jesteś w temacie?

> obecnie wystarczy poprowadzić tak jak się podoba Sędziom i sukces murowany

Prościzna - poprowadź tak, by podobało się losowemu składowi sedziowskiemu. Pisofkejk.

> Co ciekawe za fabułę, scenariusz, narrację, przygotowanie materiałów, prowadzenie dostałem prawie maksimum.

MSPANC :P
20-07-2009 10:18
~Adam z pracy

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+2
(+1) [troll]
@ Sony:
Piszesz: "startuję w jakimś konkursie dla MG" - to był PMM, czy coś innego? Jeśli Puchar, to napisz to wyraźnie, jeśli inny konkurs, to argument trochę absurdalny.

@ Kaduceusz - skład sędziowski faktycznie wygląda na losowy, ale trudno to liczyć na plus.
20-07-2009 10:33
beacon
Ocena:
+5
(+1) [troll]
@Sony

Twój post brzmi jak żenujące przechwałki o swojej ultrakozackości w prowadzeniu. Może i jesteś uberkozakiem - nie wiem, nie grałem z Tobą - ale Twoja historia wydaje się nierealistyczna, bo zgarniając po 6 punktów we wsszystkich kategoriach opróćz jednej powinieneś przejść do półfinału.

Podejrzewam, że w Twojej militarystycznej sesji zginęła gdzieś narracja, tak istotna w tym turnieju. Często do uczestników dobiegają wyrywkowe informacje na temat tego, jak zostali ocenieni, a sprowadzanie wszystkiego do takich rzeczy jak "niezrozumienie slangu przez sędziów" to zazwyczaj metoda samopocieszenia po zasłużonej klęsce. Widać to też po egzaminach na studiach ;P

Wypowiedzi o własnych porażkach jako argumencie przeciw regulaminowi są bezwartościowe. Jesteś stronniczy i nie masz obeznania z tym, jak wyglądały inne sesje. No i czy to w ogóle był PMM?

Dlaczego opinia graczy nie może być podstawą oceny -- grają tylko u jednego Mistrza Gry. To wg mnie ucina dyskusję na ten temat. Są jeszcze dalsze argumenty, jak to, że gracze nie mają rozeznania w kryteriach, nie znają zarysu przygody w drugim etapie, trudno im ze środka oceniać moderację gry.
20-07-2009 11:35
Sony
Beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jeśli na kartach ocen mam w każdej pozycji wysokie noty a pod spodem dopiseki :

Co to jest to mokre HALO (-3)
Co to jest Zodiak (-2)

I komentaż : za dużo fachowych terminów (odjąć punkty) mimo, że gracze rozumieję i się dobrze bawią.

Uważasz, ze jak sędzia nie kuma a gracze tak - to należy odjąć punkty?

Nie, ja nie startowałem w PMM - ale wiele razy grałem w Pucharowych sesjach - i zawsze przechodzili ci MG, którzy prowadzili bardzo podobne stylem sesje. I aby nie było grałem u kompletnie mi nieznanych MG.

Czy kiedykolwiek do finału przeszedł MG prowadzacy Dungeon Crawl'a czy Hack & Slash? Ja nie pamiętam - a poprowadzenie doskonałego DC czy HS jest moim zdaniem trudniejsze niż innych typów. Bo DC czy H&S szybko się nudzą - o MG musi być naprawdę dobry by przez 4 godziny nie zanudzić graczy.
A ja grałem w drużynie z ludźmi, którzy H&S nie trawili.

I jedna z najlepszych sesji w które grałem, to właśnie ten H&S - i on akurat był w PMM - i to w PMM sędziowie powiedziali : nie lubimy H&S.
Ta sytuacja się powtarza w każdym konkursie dla MG, w mojej wieloletniej konwentowej karjerze jeszcze nigdy nie spotkałem sytuacji w której sesje tzw. "wygrzewowe" wygrały, wygrywały dużo słabsze ale "politcznie poprawne".

I na koniec Beacon - ja nie startuję, nie muszę się dowartościowywać. Wystarczy mi, że gracze chcą abym im prowadził i to nie tylko moi znajomi, na konwentach ludzie obserwują jak gramy i chce by też im prowadzić. To dla mnie wyznacznik bycia MG. Nie muszę się dowartościowywać startami w konkursach - zwłaszcza, że wiem iż mój styl prowadzenia na 100% nie podejdzie Sędziom i nie ma znaczenia czy prowadzę D&D, D20 Moderna/Future, Warhammera, WOD czy Toons.
20-07-2009 11:52
Craven
Sony
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Powiedz mi kiedy "wiele razy" grałeś na Pucharowych sesjach? Bo na PMM pamiętam Cię tylko na ConQueście 2004, występującego jako MG.

W okresie 2007-2009 nie przypominam sobie, żebyś u kogoś grał.
20-07-2009 12:21
Sting
Hmm...
Ocena:
+7
(+1) [troll]
...dla mnie PMM nie ma sensu z jednego powodu - w RPG nie da się wyznaczyć jakichś określonych zasad oceny. Wszelkie próby oceny (odwołanie do kolarstwa w Twoim felietionie) nie zdają rezultatu. Jak ocenić subiektywne doznania graczy? Dodaktowo jeszcze subiektywne preferencje sędziów wchodzą w grę.

Możecie mnie osbypać minusami, ale jest, tak jak mówi Sony - określony typ prowadzenia, zapewnia sukces, mniej popularny, nie zapewnia.

I nie ma się co obruszać - PMM, jak wszystkie tego typu inicjatywy, podlega trendom. Zmieni się trend, inne typy sesji będą wygrywać. I tyle.

Ja osobiście nie startuje w tego typu zabawach, bo nie rozumiem ich idelologii. Nie kręci mnie bycie "megaMG", punktów lansu mi nigdy nie brakowało, a naprawdę, co innego jest poprowadzić losowej drużynie, a co innego jakiejś stałej grupie graczy. Dla mnie RPG to zabawa z ludźmi, których lubie, których staram się zrozumieć, wyczuć i poprowadzić im coś, co będzie dopasowane pod ich gusta. Na PMM, i każdym innym konkursie z losowym doborem, tego po prostu nie ma, więc duża część sensu RPG, jako rozrywki gdzieś sobie zanika.

PMM jest dla mnie bardziej konkursem na charyzmę, osobowość, przebojowość i wpasowanie się (nie mówię, że świadomie) w obecnie panujące trendy.
20-07-2009 14:58
rincewind bpm
Ocena:
+9
(+1) [troll]
>RPG nie da się wyznaczyć jakichś określonych zasad oceny.

Pozwól, że pomogę:

>charyzmę, osobowość, przebojowość i wpasowanie się (nie mówię, że świadomie) w obecnie panujące trendy.

Oczywiście, nie są to ani obiektywnie wyznaczone zasady oceny, ani sam proces oceniania nie jest obiektywny - bo niby jak.

Testy IQ mierzą umiejętność rozwiązywania testów IQ (co wiąże się z inteligencją, koncentracją i takimi tam). Jeżeli taki test cię nie bawi i nie czujesz potrzeby sprawdzania sobie takiego skilla, nie bierzesz udziału.

PMM mierzy umiejętność wygrywania PMMa (co wiąże się np. z wymienionymi przez ciebie cechami). Jeżeli uczestnictwo w konkursie cię nie bawi i nie czujesz potrzeby sprawdzania sobie takiego skilla, nie bierzesz udziału.

Tak, można się przyczepić stwierdzeń "wybieramy najlepszego MG" - bo jak już stwierdzono, nie można tego w obiektywny sposób dokonać. Natomiast konkurs jest po prostu imprezą która zapewnia dobrą zabawę (również wynikającą z rywalizacji) i jako taka spełnia swoje założenia.
20-07-2009 15:10
repek
@Sting
Ocena:
+1
(+1) [troll]
RPG nie da się wyznaczyć jakichś określonych zasad oceny.

Oczywiście, że się da. Zwłaszcza "określone". Zwłaszcza w konkursie, który wyłania "najlepszego MG, który się zgłosił do udziału", a nie "najlepszego MG kuli ziemskiej".

Można natomiast się spierać czy zestaw tych z PMM oraz sposób ich ważenia są sensowne i czy choć trochę odpowiadają temu, jak ocenianie MG odbywa się "podczas normalnych sesji nastawionych na zabawę, nie na wygrywanie konkursu".

Pozdrówka
20-07-2009 15:39
Szczur
Podstawowa wada PMMa
Ocena:
+5
(+1) [troll]
oczywiście nie została wymieniona - jest nią smutny fakt, że w większości przypadków punktowane jest nie doskonałe poprowadzenie sesji a doskonałe poprowadzenie losowych wycinków sesji, na których akurat pojawili się sędziowie. A z tym akurat różnie bywa, choć w sumie każdy ma równe szanse przygotować się ostro pod kryteria i zastosować kilka sztuczek, dzięki którym sędziowie 'przypadkiem' zauważą akurat nasze najlepsze kawałki i z konieczności będą ekstrapolować je na całą naszą sesję ;)
20-07-2009 16:56
Scobin
Ocena:
+6
(+1) [troll]
Zgadzam się: to, o czym mówisz, jest pewnym problemem.

W tym roku sędziowie dodatkowo rozmawiali z graczami (zdaje się, że po niemal każdej sesji). Oczywiście, to też nie jest idealna metoda – gracze po prostu nie mówią wszystkiego, sam po rozmowie miałem poczucie, że powinienem jeszcze coś dopowiedzieć – ale z mojej strony bardzo duży plus za pomysł (i za to, że się chciało).

To w jakimś stopniu rozwiązuje trudności, o których piszesz – nie w całości, ale częściowo tak. Zawsze to dodatkowe źródło informacji.

(Kwadrans po napisaniu wprowadziłem lekki retusz).
20-07-2009 17:20
beacon
Ocena:
+3
(+1) [troll]
Gracze, postawieni razem przed sędziami pytającymi o wrażenia, będą zachowywać się skrajnie - albo zuniformizują swoje wypowiedzi, albo ktoś postawi się w przejaskrawionej opozycji do reszty. Tak już działa grupa.

@Sting, Sony

Napisałem, jaki styl gry jest wysoko punktowany w PMMie i napisałem też, że nie da się zrobić uniwersalnego konkursu. To po prostu trzeba zrozumieć i (ten fragment nie do Stinga) nie obrażać sie na system.

@rincewind

Znakomite argumenty.

@Szczur

Jasne, to poważna wada. Ale ze względów logistycznych trudno ją usunąć. Można ją jedynie zminimalizować rozsuwając godziny sesji w etapach drugim i trzecim.
20-07-2009 18:09
Scobin
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@Beacon

Masz rację co do procesów grupowych. Niemniej jednak – jest już baza, jest wartościowy pomysł, można starać się coś na tym zbudować.
20-07-2009 18:16
beacon
Ocena:
-1
(+1) [troll]
Przestań być taki konstruktywny ;P
20-07-2009 23:12
Sting
Ocena:
+3
(+1) [troll]
Rince napisał:

"PMM mierzy umiejętność wygrywania PMMa "

Dlatego IMO nie ma sensu - wygrywanie PMMa, a RPG, które każdy z nas gra na codzień, to dwie odmienne kwestie.

Tylko do tego się przyczepiam i zaznaczę, że nie ma sensu z MOJEGO punktu widzenia, a nie nie ma sensu w ogóle. ;]

Mi tam PMM nie przeszkadza. Ot, ciekawostka, fajna inicjatywa, kolejna okazja na spotkanie z ludźmi, dobrą zabawę i wymianę doświadczeń.

Przeszkadza mi natomiast, że zamiast w pewien sposób łączyć RPGowe środowisko, PMM niekiedy je dzieli. Zawiść, zazdrość, niespełnione ambicję, wrzuty, trollowanie - to już nie jest element "dobrej zabawy". Wydaje mi się, że sporo osób nie podchodzi do tego na zasadzie rozrywki, ale jak do jakiegoś chorego sposobu "sprawdzenia się", "dolansowania" itp. Wydaje mi się, że to jest duży problem, ale w sumie tak jest z każdym konkursem, bo istnieje w nim presja na wynik.
20-07-2009 23:42
repek
@Sting
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Zawiść, zazdrość, niespełnione ambicję, wrzuty, trollowanie - to już nie jest element "dobrej zabawy".

Jesteś pewien, że to wina PMMa [bez względu na to, jaka masa błędów jest popełniania przy jego organizacji]?

EDIT: Heh, akurat w tej kwestii przy PMM ujawniają się zjawiska, które wcale nie są niczym niezwykłym przy zabawie w RPG. :)

Pozdrawiam
20-07-2009 23:44

Strony:  [1]  [2]  »






Sklep z grami

Blogują

14 III :: Silidan :: "Ciasto Miszcza Gry" ;) (0)
13 III :: Qball :: TOKSIK (8)
13 III :: yoshiko :: Coś o czymś na już (0)
13 III :: Canela :: Jestem w głębokim szoku (7)
13 III :: Scobin :: Praca magisterska w 5 minut..... (15)
13 III :: Aureus :: Luźna myśl (13)
12 III :: Got :: Serial o zombie (2)
12 III :: Beamhit :: FIGHT! - The Fighting Game R... (9)
12 III :: Zsa-Zsa :: Znowu o MG (12)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 395
Ostatni post: Asmodeo
avatar Odpowiedzi: 572
Ostatni post: smaller
avatar Odpowiedzi: 88
Ostatni post: Khil
avatar Odpowiedzi: 31
Ostatni post: Amdir
Odpowiedzi: 73
Ostatni post: Alehandro

Najaktywniejsi

avatar
1. AdamWaskiewicz
75 pkt.
avatar
2. rincewind bpm
26 pkt.
avatar
3. Petra Bootmann
25 pkt.
avatar
4. Bajer
4 pkt.
avatar
5. Scobin
4 pkt.
avatar
6. Blanche
3 pkt.
avatar
7. malakh
3 pkt.
avatar
8. repek
3 pkt.
avatar
9. Marigold
2 pkt.
avatar
10. beacon
1 pkt.
» Więcej o punktach