20-11-2007 10:12

Armory

recenzja
Autor: Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki
Redakcja: Joanna 'Ysabell' Filipczak

Armory Pierwsze wrażenie jakie ukazanie się tego podręcznika wywołało u mnie to było „O-ho. Zaczyna się”. Linia nowego Świata Mroku nie była jeszcze w pełni ukształtowana, nie wiadomo było do końca czego się po jego nowym wcieleniu można spodziewać, a tu Biały Wilk wydaje... zbrojownię. Gadżeciarnię. Arsenał, garaż i rupieciarnię z tysiącem i jedną rzeczą, a każda z nich niezbędna jest na wypadek większego i mniejszego wygrzewu.

Podręcznik utrzymany jest w standardowej stylistyce czarnej linii wydawniczej – twarda okładka, ciemne tony ilustracji, dobry papier, świetny druk. Skład jest czytelny, czernie głębokie, czcionki ostre. Wśród ilustracji przeważają średniaki, gdzieniegdzie trafia się perełka, częściej nieco koszmarek. Ogólne tematyka jest jednak jedna – zabijamy rzeczy. Ze stylem.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Rozpoczynające książkę opowiadanie jest dość nijakie, a Wprowadzenie cokolwiek krótkie i lakoniczne, ponieważ faktycznie nie ma się nad czym tu rozwlekać. Zaczyna się pojedynczymi akapitami opisującymi temat przewodni „Gotowości do działania”, oraz nastrój „Pasji oraz obojętności”. Wieńcząca wprowadzenie krótka notka pozwala nam przeliczać przybliżony koszt zdobycia danego przedmiotu (nie zawsze tożsamy z ceną!) na kropki Zasobów. Zabieg ten znaliśmy z podręcznika podstawowego, tu rozszerzony jest o aspekty nielegalności i cen czarnorynkowych. Sam w sobie jest posunięciem równie prostym, co genialnym.

Rozdział pierwszy, Broń biała, rozpoczyna się prostym pytaniem. Kto u diabła jeszcze używa tych rzeczy? Z toporem na gościa z Berettą? Samobójcy! Oczywiście, natychmiast następuje rzeczowe wyjaśnienie – po pierwsze, nie należy zapominać o wariacjach na temat klasycznego „kija baseballowego pod ladą”, czy alfonsie ze sprężynowcem. Po drugie, nie wolno zapominać o broni improwizowanej, używanej z konieczności, gdy nic innego oprócz wazonu nie ma pod ręką, a trzeba zatłuc napastnika, albo z wyboru – gdy seryjny morderca okalecza swe ofary kawałkami stłuczonej szyby.

W dalszej części rozdziału dowiadujemy się dlaczego złym pomysłem jest walczenie bronią przeznaczoną do zawiśnięcia na ścianie i co różni miecz z bazaru od miecza z muzeum. Dowiadujemy się także o tym, z jakich materiałów można wykonywać broń białą i jak wpływa to na jej cechy użytkowe, co naturalnie zostaje odzwierciedlone w jej statystykach. Po krótkim omówieniu źródeł z których pochodzić mogą zdolności walki naszych postaci, następuje pierwszy z katalogów broni, broń biała właśnie. Po niej opisywana jest wyjątkowo zróżnicowana broń improwizowana, wraz z wytycznymi co do tego jak jeszcze, przez porównanie z już podanymi statystykami, zróżnicowanie to można jeszcze zwiększyć. W tekście przewijają się również króciutkie wstawki pozwalające ubarwić lub powiązać z fabułą fakt korzystania z danego typu broni.

Rozdział drugi, Broń palna i dystansowa, rozpoczyna się prostym i przystępnym omówieniem zasad działania broni palnej, podstawowych technik strzeleckich, tego jak postrzał wpływa na trafionego, a odrzut na strzelca, oraz typów broni w zależności od rodzaju mechanizmu spustowego i sposobu podawania amunicji. Wyjaśniona zostaje również terminologia związana z bronią i amunicją, opisane są też podstawowe źródła wiedzy o broni i praktyki w obyciu z nią, po czym następuje kolejna część katalogowa, wymieniająca różne modele broni palnej w poszczególnych jej podtypach, wraz z tabelami zawierającymi statystyki. Dalej omówione zostają różne rodzaje amunicji, a potem, analogicznie do broni palnej, wyszczególnione i opisane zostają rodzaje niepalnej broni dystansowej, od kusz po markery paintballowe. Kolejny podrozdział mówi o obchodzeniu się z bronią i kryteriach jej doboru, jakie postać może zastosować.

Rozdział trzeci, Broń taktyczna i ciężka, omawia – jak tytuł na to wskazuje – sprawy znacznie poważniejsze od jakichś tam pistolecików. Przede wszystkim, zajmuje się wszelkiego rodzaju ładunkami wybuchowymi, ale także sprzętem stricte wojskowym typu artylerii, wyrzutni rakiet, aż po GBU-43 MOAB, czyli „Matkę Wszystkich Bomb”. Mówi również o skażeniach, tak biochemicznych, jak i radiacji, a także „codziennej” chemii typu gazu łzawiącego czy najpopularniejszych na polu walki środków medycznych.

W czwartym z rozdziałów omawia się Pojazdy, wraz z ich podziałem na poszczególne kategorie, elementami specjalnego wyposażenia (vide sprzęt policyjny). Zakres pojazdów jest bardzo szeroki i obejmuje praktycznie wszystko co w wyobrażalny sposób może przewinąć się przez kronikę, od samochodów i motocykli, przez sprzęt motorowodniacki, samoloty i helikoptery. Omawia się tu także źródła umiejętności niezbędnych do posługiwania się tym sprzętem, a także potencjalne (choć dość klasyczne dla fanów co mroczniejszych filmów) zastosowania dla pojazdów w horrorach.

Rozdział piąty, Sprzęt i akcesoria, opisuje akcesoria do broni palnej, ekwipunek szpiegowski, survivalowy, oraz inne różności w rodzaju „zestawu do polowania na duchy”, telefonu satelitarnego, czy wykrywacza kłamstw. Później następuje wymienienie rodzajów opancerzenia oraz systemów zabezpieczeń.

W rozdziale szóstym, zatytułowanym Broń, a Świat Mroku, omówiono mnóstwo interesujących legislacyjno-logistycznych aspektów nabywania, posiadania i korzystania z broni, tak w Stanach Zjednoczonych, jak i na świecie. Podręcznik zamykają Dodatek zawierający nowe Atuty oraz niezbyt szczegółowy indeks.

Armory jest podręcznikiem trudnym do jednoznacznej oceny. Na pewno na plus zapisać mu można wszechstronność. To ogromna, ogromna szafa z zabawkami dla każdego miłośnika wszystkiego co z akcją, strzelaninami i pościgami, związane. Jeśli którykolwiek Narrator myśli choćby o poprowadzeniu czegoś w rodzaju filmu akcji w klimatach nowego Świata Mroku, lub z wykorzystaniem jego mechaniki, to podręcznik ten jest dokładnie tym, czego mu trzeba. Z drugiej strony, owa klasyczna dla całego Świata Mroku i jego mechaniki filmowość może być argumentem ludzi rozczarowanych tym podręcznikiem – realizm mechaniki nWoDu, a więc także i statystyk zamieszczonej tu broni, jest umowny, filmowy właśnie. Gwarantem braku wysokiego realizmu jest choćby wysoka ziarnistość mechaniki, w której cechy broni wpływające na szansę zadania celnego ciosu lub postrzelenia kogoś, takie jak jej wyważenie lub długość istotna w walce wręcz, zlane są w jeden współczynnik Obrażeń z szansą zadania większych obrażeń spowodowaną masywnością ostrza lub kalibrem tudzież rodzajem amunicji.

Ziarnistość ta, połączona z faktem iż potencjalne modyfikatory do trafienia, związane z jakością wykonania broni, również wpływają na atrybut jej Obrażeń, jest przyczyną niezbyt wielkiego zróżnicowania broni w ramach danego podtypu. Tabele statystyk opierają się na tych z podręcznika podstawowego i starają się być ich kreatywnym rozwinięciem. Nie można więc od nich poważnie oczekiwać ani większego niż różnica jednej lub dwóch kości w puli, czy kilkunastu metrów zasięgu, zróżnicowania między poszczególnymi wersjami podobnych broni, ani też szczegółowego odzwierciedlenia charakteru ich konkretnych modeli. Nie jest to więc pozycja dla zapalonych militarystów niezdolnych do wyjścia ze skóry fanatyków realizmu i zajęcia się wyłącznie filmowymi aspektami broni.

Rozdział trzeci może wydać się zbędnym, do chwili jednak gdy przyjdzie coś wysadzić lub akcja nie przeniesie się w strefę cięższych walk. Rozdział o pojazdach nie zagłębia się w konkretne ich modele, wyszczególniając raczej oparte na ich charakterze podtypy, im przypisując dopiero konkretne statystyki. Rozdział ze sprzętem i akcesoriami jest wszechstronny, bogaty w naprawdę często przydatne rzeczy. Najciekawszy jest bodaj rozdział poświęcony prawu dotyczącemu broni – detale o policji mogą być niezłą podstawą do wstępu przed kroniką opartą o podręcznik Tales from the 13th Precinct. Choć warto wspomnieć, że nie uniknięto kilku błędów w części poświęconej reszcie świata. Oprócz statystyk broni, miłośnikom zrównoważonej mechaniki nie spodobać się mogą niektóre z Atutów, niezbalansowane i znacznie silniejsze od swych odpowiedników z podręcznika podstawowego.

Podsumowując, jeśli masz zamiar prowadzić prostą, bezpretensjonalną kronikę zawierającą spore dozy akcji – jest to podręcznik dla ciebie. Nadaje się dzięki swojemu wprowadzeniu w arkana broni (pomimo pewnych uchybień i braku ilustracji przybliżających wygląd rzadziej spotykanych modeli) również jako podręcznik dla osób które kompletnie nie mają pojęcia z czym się broń różnych typów je, ale chciałyby szeroko wykorzystywać ją w swych kronikach lub w działaniach swej postaci. Jeśli znasz zapach spalonego prochu, ciężar przynajmniej czterech rodzajów broni i wymagasz od podręczników do RPG możliwie skrajnej wierności realiom naszego świata – szkoda twojego zdrowia i nerwów. Nowy Świat Mroku to film. I jako podręcznik do broni w konwencji filmowej Armory sprawuje się wyśmienicie.

Kup teraz:

7.5
Ocena recenzenta
5.75
Ocena użytkowników
Średnia z 6 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Armory
Linia wydawnicza: World of Darkness
Autorzy: Clayton Oliver, Keith Taylor oraz Chuck Wendig
Okładka: Becky Jollensten
Ilustracje: Sam Araya, Jamie Tolagsen, Avery Butterworth, Travis Ingram, Nick Stakal, Jim Pavelec, James Cole, Greg Boychuk, Brad Williams, Mark Poole, Durwin Talon, Alexander Dunnigan & Caleb Cleaveland
Wydawca: White Wolf Publishing, Inc.
Data wydania: 2006
Liczba stron: 216
ISBN-10: 1-58846-486-5
Numer katalogowy: WW55102
Oprawa: Twarda
Cena: $29.99




Słowa kluczowe:

Armory, Recenzja, Świat Mroku, WoD, zasady

Powiązane artykuły:

» Skinchangers (recenzja - Szczur)
» Blasphemies (recenzja - Kot)
» Hunter: The Vigil (recenzja - gervaz)
» Inferno (recenzja - Gruszczy)
» Ghost Stories (recenzja - Kot)

Powiązane noty:

» Blasphemies
» Inferno
» Dogs of War
» Promethean: The Created
» Saturnine Night

Powiązane wieści:

» Inferno - recenzja
» Kolejny zestaw od White Wolfa
» Sekrety Grand Masquerade ujawnione!
» Adrian Szyszko zilustrowany
» Kiedy ogarnie Cię szał (twórczy)


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

MgFenrir
Bardziej negatywnie...
Ocena:
0
(+1) [troll]
Według mnie to tak ciut za bardzo pozytywna ocena. Nie miałem możliwości przeczytać co prawda podręcznika od deski do deski. Ale wystarczyło spojrzeć choć troszkę by zrozumieć, że dla fana sprzętu tutaj będzie niewiele. Mechanika walki nowodu sama przez się jest tak uproszczona, że ten podręcznik nic nie wprowadza ciekawego - bo nie da się wprowadzić bardziej rozbudowanej walki, bez zmian w systemie. Większość arsenału i gadżetów w bardzo szybki sposób da się opracować na podstawie podstawki, no i jeśli się chce podrasować je zgodnie z swoją wizją i większymi zmianami w mechanice - jak choćby rozłączenie rzutów na trafienie i obrażenia, wprowadzenie kalibrów i większej ilości modyfikatorów.

Zdecydowanie bardziej polecam: Tales from the 13th Precinct - gdzie naprawdę więcej ciekawych rzeczy można znaleźć w podobnej tematyce. A jak ktoś chce prowadzić sesje napakowane sprzętem i różnymi gadżetami to jest masę innych systemów jak choćby cyber, shadowrun ewentualnie modern, gdzie można się wyszaleć...

Ja bym dał 3/6 ze względu na to, że tylko wielbiący ten system będą mieli tutaj wiele dla siebie. Ja spodziewałem się, że dołożą tutaj więcej modyfikacji mechaniki i rozbudują stronę taktyczną. Cóż zdecydowanie tylko dla kolekcjonerów.
20-11-2007 11:17
NoOne3
Bardziej pozytywnie... :P
Ocena:
0
(+1) [troll]
Masa innych systemów napakowanych sprzętem, to nie alternatywa dla kogoś kto chce w danej chwili zagrać akurat w nWoDa. System jako taki zdaje się unikać zbytniej złożoności, a co przez to idzie szczegółowości mechaniki, więc forma przyjęta w Armory, dla mnie na przykład rozczarowaniem nie jest.

I oczywiście, że można by się bez dodatku doskonale obyć i zdać na własną inwencję, ale można to powiedzieć o absolutnie każdym z nich.

"jeśli się chce podrasować je zgodnie z swoją wizją i większymi zmianami w mechanice" - o ile się chce, bo w końcu nie o tym jest dodatek.

Podsumowując dla mnie "Armory" może służyć jako mniej, lub bardziej systematyczny spis elementów, mogących pojawić się na sesji. Jeżeli w toku scenariusza wpadnie nam do głowy wrzucić tam hummera, to nie będziemy musieli wymyślać w biegu jego statystyk, gdy gracze zaczną forsować nim ceglany mur, a następnie modyfikować ich, gdy po głębszym przemyśleniu sprawy niektóre nasze ustalenia okażą się przegięciem. Nie niezbędny, ale pomocny i... chyba każdy z graczy chciałby przed sesją zobaczyć taki "wishlist", a MG z przyjemnością nie pozwoli im tego wszystkiego mieć.

Za to zgodzę się, że na przegięcia trzeba uważać. Nawet na forum WW krytykowane są "Spetznaz knife fighting" i "combat marksmanship".
20-11-2007 11:58
bob_thorp
Ocena:
0
(+1) [troll]
Pewnie to dobrze ze wychodzą tez takie dodatki, zwiększa się możliwość konwencji w które możemy popykać... na pewno znajdą się tacy których ten dodatek zachęci i ubawi.
Ja do tych szczęśliwców nie należę i tylko drzew mi szkoda ;)
Argumenty MGFenrira bardziej do mnei trafiają niż oszczędny optymizm Kastora. 4 to faktycznie dużo jak na szafę wypełnioną atrapami.
oi
21-11-2007 10:48
NoOne3
Ocena:
0
(+1) [troll]
Atrapami? Nazwałbym je rekwizytami. Nie są to prawdziwe bronie i pojazdy, ale ich nWoDowe modele wystarczająco funkcjonalne, a wybór wystarczająco szeroki, żeby można użyć podręcznika na sesji. Jeżeli założymy, że mechanika nWoDu nam z grubsza odpowiada, to nie widzę do czego można się tu przyczepić.

Rzeczywiście, podręcznik nie dla kogoś kto szuka szczegółowo opisanego snajperskiego karabinu, wraz z historią jego powstania i charakterystyką piętnastu rodzajów amunicji, żeby dokleić potem postać na jednym jego końcu i czekać aż jakiś NPC pojawi się na drugim.

Za to w sam raz, jeżeli potrzebujemy strzelby, która wypali w ostatnim akcie.
23-11-2007 13:31

Komentowanie w tym dziale dostępne jest po zalogowaniu.
Konto Polter Plus
Obozy RPG
Wyszukiwarka graczy i MG

Sklep z grami - Rebel.pl

Konkurs

Blogują

17 V :: Aesandill :: Zdziczałe zombie, czyli mi... (8)
17 V :: Zireael :: Średniowieczne potwory mają... (5)
17 V :: Szept :: Nadeszła Gra cz. 7 (8)
16 V :: zegarmistrz :: Rozdział 1: Areszt dla N... (14)
16 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 3 (18)
16 V :: Ruffle :: Steampunk MMO (Made in China.... (4)
16 V :: bohomaz :: A sześć lat temu... (23)
16 V :: Onslo :: Universal Brawlin' System (17)
16 V :: nerv0 :: Moje małe inspiracje (32)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 37
Ostatni post: Grom
avatar Odpowiedzi: 525
Ostatni post: Zireael
avatar Odpowiedzi: 44
Ostatni post: Planetourist
avatar Odpowiedzi: 470
Ostatni post: nerv0
avatar Odpowiedzi: 54
Ostatni post: wisimito

Najaktywniejsi

avatar
1. Otai
150 pkt.
avatar
2. AdamWaskiewicz
118 pkt.
avatar
3. Bortasz
95 pkt.
avatar
4. Planetourist
63 pkt.
avatar
5. earl
56 pkt.
avatar
6. rincewind bpm
55 pkt.
avatar
7. repek
32 pkt.
avatar
8. Andman
12 pkt.
9. Jade Elenne
6 pkt.
avatar
10. Radnon
2 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook